Z wiatrem i... z wiatrem, za to jakie widoczki:)

Niedziela, 27 marca 2011 · Komentarze(12)
Kategoria Moje zdjęcia
No tak:) Jechało się pięknie, ale jak zwykle miałem najszersze opony. Jednak na szosowych idzie to szybciej, ale dla mnie zbyt delikatne. Wyjazd około 12, czyli niby najcieplej, ale i tak zimnica była jak pierun:P
W końcu pierwsza jazda z Sebą, bo nie mogliśmy się ugadać przez bardzo długi czas. Za to z Harpaganem Koną to już wiem jak się jeździ hehe
Fajnie się złożyło, bo Seba chciał pojechać na ostatnio moją ulubioną górkę, czyli Żarnową. Miałem jechać z Asią na Niechobrz, ale Asi się nie uśmiechało czasowo, więc zamieniliśmy się rowerami. Ona pojechała na moim DB na cmentarz, a ja na Cycku z ekipą.
Jechało się nawet fajnie, Piotrek narzucał tempo, a ja nie byłem w pełni sił. W ogóle nie mam ich za dużo gdy jest piękna pogoda. Jestem wręcz stworzony do brzydkiej pogody, wtedy mogę jechać i jechać.
Seba mówił, że nie ma sił... taaa:p zapierniczał pod górkę, że zostałem w końcu z pół km za nimi. Pod Żarnową jakoś nie dało mi się jechać szybciej, nie wiem czemu. Ostatnio samemu jakoś szybciej wjeżdżałem. Chociaż dzisiaj to nie opłacało się wcale szybko jechać, bo widoczki piękne. Niestety na zdjęciach wygląda to jakoś płaskawo. Najlepiej wygląda to wszystko w ruchu.
Udało nam się ustrzelić Połoniny i nawet zarys Tatr.
Do domu jechaliśmy też z wiatrem, bo zmienił się:) Wiał z południowego wschodu, więc w plecki.
Kilka zdjęć (bez jakiegokolwiek układu chronologicznego itp:P):

Widać zarys Taterek odległych od nas o jakieś 168km. Strona Słowacka (na żywo widać było lepiej)
Jeszcze dalej są Bieszczady:



A w górze...

:D Przebiega tam tunel powietrzny i główny szlak.


Robiłem zdjęcia
Widok z Żarnowej na Strzyżów:




Ekipa pod krzyżem:)
Spod Krzyża taki widok na Rzeszów:

i na Matysówkę z Magdalenką:


Po drodze, Piotrek chciał umyć Treka w Wisłoku:D ale to u niego na blogu..

Kładka w Zaborowie:




Rowerki przy żupie solnej w Sołonce:) Gdzie szukaliśmy zapachu jodu:P


Komentarze (12)

wyjazd jak najbardziej poztywny i nowe boczne drogi poznałem...ale na drugi dzień nogi się na mnie obraziły

sebol 18:59 wtorek, 29 marca 2011

niezłe zbliżenia robi twoj aparacik
a ta Matysówka to z daleka wygląda potężnie a w rzeczywistości ? 10-15minut i już szczyt

wlochaty 18:02 wtorek, 29 marca 2011

Pogoda luks, widoki cudo, świetna jazda.

mrozin 13:11 wtorek, 29 marca 2011

To się nazywa mieć fuksa - w obie strony z wiatrem :D

alistar 20:28 poniedziałek, 28 marca 2011

Widoki faktycznie świetne, jak ogladam te zdjecia to stwierdzam ze musze sie tam wybrac

pr0zak 20:11 poniedziałek, 28 marca 2011

Ta kładka jest dla pieszych czy również można po niej jeździć ?
pozdrawiam

Jurek57 19:51 poniedziałek, 28 marca 2011

Ja też bym pod wiatr kitował aby tylko popatrzeć na takie widoczki ;]
Warto było co ? Pozdrawiam ;]

sikor4fun-remove 18:11 poniedziałek, 28 marca 2011

Ładnie po góreczkach pocisnęliście:)

azbest87 14:30 poniedziałek, 28 marca 2011

Widok z Żarnowej na Strzyżów super :)

mtbshadow 11:34 poniedziałek, 28 marca 2011

Jodu? Ogarnęła was atomowa panika? ;)

siwy-zgr 10:43 poniedziałek, 28 marca 2011

Dla takich widoczków warto pomęczyć się z wiatrem i górkami :)

DaDasik 10:40 poniedziałek, 28 marca 2011

Czyli widoki podziwialiśmy z tego samego miejsca pod przekaźnikiem :D

miciu22 10:39 poniedziałek, 28 marca 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!