Spirytus do smarowania łańcucha? Czemu nie:D - Przed pracą

Czwartek, 26 maja 2011 · Komentarze(4)
Było troszkę podjazdów w terenie:)
Wyruszyliśmy razem z Piotrkiem o 7 rano, by zaliczyć jakieś górki, bo rower się domagają.
Podczas jazdy Piotrkowi ogier zaczął skrzypieć, więc dałem mu buteleczkę po spirytusie salicylowym, ale kurde pomyliłem się i faktycznie dałem mu spirytus salicylowy:D Zadziałał na pewien czas (dobry, mniam). Gorzej ze smarowaniem łańcucha:p Potem była jazda...



Zarosło nam miejsce na ognisko

Mapka pi razy dźwi, bo te chmury na zdjęciu mnie zdezorientowały...:

Komentarze (4)

ech, tak marnować napój Bogów :)))

k4r3l 19:09 czwartek, 26 maja 2011

"Trochę górek niedaleko Rzeszowa"
740 m w pionie ;(

tajemniczyjogurt 13:07 czwartek, 26 maja 2011

przynajmniej łańcuch odkażony :)

fotoaparatka 10:27 czwartek, 26 maja 2011

Fajna traska ale jak dla mnie za wcześnie wyjazd był ;-)

matajsenPL 10:12 czwartek, 26 maja 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!