Piotrek wcina śnieg.

Niedziela, 15 stycznia 2012 · Komentarze(8)
Kategoria Moje zdjęcia
Dzisiaj założyłem nową oponkę na śnieg, ale kurde była za nowa, bo jeszcze taka śliska, do tego napompowałem ją do ponad 3 atm i jeszcze pod śniegiem zrobiła się fajna warstwa lodu. Nad zalewem zaliczyłem dwa fajne uślizgi i leżałem wkurzony.
Piotrek się zalewał ze mnie:) Dobrze było już później w terenie. Jednak opona nie była dotarta i nadal była śliska jak cholera. Mam nadzieję, że trochę asfaltu ją pomierzwi i będzie dobra. Dzisiaj ją zakolcowałem na bokach.

A Piotrek wcinał śnieg, bo nie wziął bidonu:


Pojechaliśmy na Przylasek. Koleiny w polu na zjeździe dały nam mnóstwo frajdy...

Kładka w Budziwoju da się przejść... jeszcze;)

Komentarze (8)

Kona jedzący śnieg już mnie nie zaskakuje. W listopadzie, w Bieszczadach wciągał go nosem, wcześniej usypując z niego kreskę na drewnianej barierce w BPN... :D:D:D:D

wlochaty 17:39 wtorek, 17 stycznia 2012

O siniakach nie może być mowy, śnieg jest miękki - sprawdziłem, czy smaczny - nie sprawdzałem :P

Petroslavrz 18:11 poniedziałek, 16 stycznia 2012

Ten bidon jest bardziej w stylu enduro niż camelbak!

tajemniczyjogurt 17:58 poniedziałek, 16 stycznia 2012

Tam u was na południu to może i ja bym się na taki śnieg skusiła :)
Ale u siebie to jak najdalej od tego !!! Śnieg wygląda ładnie tyko w górach.
W mieście może go jedynie przypominać .
No to teraz przyznaj się ile nabiłeś sobie siniaków :]

izka 16:21 poniedziałek, 16 stycznia 2012

było śmiesznie dzięki tej za nowej oponce:P obracam się raz Paweł leży pareset metrów dalej to samo - nie mogłem się powstrzymać od śmiechu:D tym bardziej że często Ci się takie akcje nie zdarzają

kona 11:16 poniedziałek, 16 stycznia 2012

a oponki z kolcami z poprzedniego roku?

sargath 09:57 poniedziałek, 16 stycznia 2012

Nie ma to jak śnieg... ;)

rowerzystka 22:35 niedziela, 15 stycznia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!