Jazda z Wilkiem
Niedziela, 17 czerwca 2012
· Komentarze(1)
Jade sobie normalnie legalnie, pewnego pięknego upalnego, słonecznego dnia, aż tu nagle spotykam Michała:) . Od Boguchwały jedziemy razem na fasolowiczną, potem zjazd do babicy i dalej na stok. Zjazd torem do dh. Opony kiepsko trzymały.
W Siedliskach chłodzący przejazd przez rzekę i dalej podjazd na Okop. Przylasek i tam Wilczek jedzie po wode do kapliczki, a ja naginam w dół szosą. Bo tak:p
Spotykam sterylną grupę szosowców. Różnią sie jednak bardzo mentalnie od ludzi enduro. Dobrze ze znam kilka dobrych wyjątków.
W Siedliskach chłodzący przejazd przez rzekę i dalej podjazd na Okop. Przylasek i tam Wilczek jedzie po wode do kapliczki, a ja naginam w dół szosą. Bo tak:p
Spotykam sterylną grupę szosowców. Różnią sie jednak bardzo mentalnie od ludzi enduro. Dobrze ze znam kilka dobrych wyjątków.










