3 kilometry biegania jak dla mnie za mało

Czwartek, 6 grudnia 2012 · Komentarze(1)
Kategoria Po zmroku
Dzisiaj pierwszy raz chyba od czasów technikum, przebiegłem się. Asia chciała bym z nią pobiegał. Jakoś nawet tego nie odczułem. Ciekawe ile dam radę przebiec bez postojów. Następnym razem zalew i się zobaczy. Może to będzie część moich zimowych treningów, chociaż wolę jednak większą frajdę z jazdy po śniegu w terenie...
Przed chwilą napadało, więc może na weekendzie jeszcze pojeżdżę z ekipą, bo ma być jeszcze większy mrozik :)

Pogrzebałem jeszcze w jednym z howitzerów, bo coś pstrykał. Udało mi się go na jakiś czas uciszyć nitką nylonową. Pewnie to dziwnie brzmi, ale to mój patent który działa ;)
Zresztą cały ten rower to taki jeden wielki patent. McGyver by pozazdrościł:P

Wcześniej do serwisu.

Komentarze (1)

Wszystko kwestia tempa;]

alkor 22:42 czwartek, 6 grudnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!