Lubię brzydką pogode

Piątek, 8 marca 2013 · Komentarze(2)
Tak już zostałem stworzony, jakoś na przekór. Może dlatego, że jestem człowiekiem stacją pogodową. Na wyż, często boli mnie głowa, a podczas pierwszego dnia ładnej pogody, jestem jakiś ospały i słaby. Zupełnie odwrotnie jest na niż, czyli deszcz, zimno i pada :) Od razu mam lepsze samopoczucie, humorek i siłę. Może dlatego też zawsze najlepiej mi szło na maratonach, gdzie lało i było zimno. Cieszę się nawet, bo mam coś w zamian. U mnie nie występuje coś takiego jak jesienna deprecha. Jest raczej sierpniowa deprecha...

Wczoraj przerabiałem Asi rower na Nexusa 3, takiego jak mam ja. Po odrzuceniu kasety, przerzutek, manetek i ciężkiej korby, jej rower schudł i przyspiesza bardzo fajnie. 3 biegi do miasta to w sam raz i absolutne minimum, prostota i trwałość.

Od Kwietnia będziemy mieszkać na wsi, więc dystans do pracy i na uczelnie wydłuży sie 2 krotnie. Dlatego też zainwestowałem w coś trwalszego i tańszego od zwykłych przerzutek. No i nexus działa tak samo w deszczu.

Komentarze (2)

"Pogoda nie na rower" to pogoda letnia (upały, duchota, pot, komary i te sprawy), chociaż ludzie wolą to, niż rześkość. Zatem twierdzę, że to oni są dziwni. :)

Ostatnio, w trakcie wyjątkowo aktywnej zimy, uświadomiłem sobie kolejny plus tej pory roku: brak plątających się i szukających problemów żuli, zadymiarzy i innych (a)społecznych trolli.

mors 01:33 niedziela, 10 marca 2013

Fajnie jest mieszkać na wsi, dobra decyzja :-)

niradhara 09:17 sobota, 9 marca 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!