Po mieście z Asią

Wtorek, 12 listopada 2013 · Komentarze(3)
Zawieźć teczkę i potem razem z Asią do domu.

Czy zastanawialiście się, jakby jeździło się samochodem z taką ilością biegów jak w rowerze? :) Pewnie ciekawie. Bo jazda na mieszczuchu z 3 biegami jest podbna do jazdy samochodem po mieście. Mało biegów i trzeba kręcić na obroty zanim wrzuci się drugi, bo inaczej można nie wyrobić. Mimo wszystko lubię tego nexusa. Daje jakieś takie odczucie, że nogi to jakby tłoki, a piasta to skrzynia biegów.
Pewnie wiele osób ma tak jak ja, że po jakimś czasie nogi stają sie osobnym bytem i sterujemy nimi jakby zdalnie :) Chcę szybciej, myślę szybciej i jadę szybciej.
Na rowerze myśli się też jakoś przyjemniej i jaśniej. Nie potrzeba kawy lub innych bajerów. Szkoda ze po powrocie do domu, większość pomysłów znika, lub zdaje się być nieistotna... Dziwny ten świat.

Trzeba sobie zdać sprawę, że mózg i ciało to tylko hardware.

Komentarze (3)

Alistar podałaś dobry sposób :D Potem mozna się nieźle uśmiać słuchając tych głupot hehe

kundello21 21:16 piątek, 15 listopada 2013

Jeszcze kadencja, pulsometr i masz dwa obrotomierze :D

Też tak mam. Jak jadę to układam notatki na bikestatsa, a po powrocie do domu większości tego co miałem napisać i tak nie pamiętam. Trochę jak ze snami ;)

tajemniczyjogurt 16:23 piątek, 15 listopada 2013

Myślę, myślę... i dochodzę do wniosku, iż wolę że samochody mają tak mało biegów ;)

Może na rower trzeba brać (w wersji przyjaznej) ludzi do gadania albo (w wersji stechnicyzowanej) dyktafon ;)

alistar 09:50 środa, 13 listopada 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!