Wielka naprawa
Czwartek, 12 czerwca 2014
· Komentarze(0)
Miałem jechać z Koną na jakies mocniejsze MTB, ale niestety Piotrek nie mógł, więc pojechałem ślimacznym tempem na Las i zjazd również ślimacznym tempem czerwonym do domu. Jakoś strasznie do kitu mi się jechało. Dobrze że nie doszło do grubszego MTB, bo pewnie bym umierał, a tak to trochę sobie porozmyślałem w ciszy.
Założyłem też nową szerszą kierownicę do białego, nowy mostek i nawet całkiem fajne gripy piankowe skręcane. Trochę lżej ;)
W domu później wielka naprawa, bo zepsuły mi się nożyce do żywopłotu, więc naprawiłem. Normalna rzecz :P
Później jeszcze naprawa pilarki łańcuchowej i mam działające elektronarzędzia ogrodnicze:)
Dzisiaj naprawiałem kosiarkę żyłkową, bo chyba czeka ją wymiana membrany, uszczelek i pierścienia na tłoku. Swieca też ma już ze sto lat.
Założyłem też nową szerszą kierownicę do białego, nowy mostek i nawet całkiem fajne gripy piankowe skręcane. Trochę lżej ;)
W domu później wielka naprawa, bo zepsuły mi się nożyce do żywopłotu, więc naprawiłem. Normalna rzecz :P
Później jeszcze naprawa pilarki łańcuchowej i mam działające elektronarzędzia ogrodnicze:)
Dzisiaj naprawiałem kosiarkę żyłkową, bo chyba czeka ją wymiana membrany, uszczelek i pierścienia na tłoku. Swieca też ma już ze sto lat.










