Jazda z Asią
Wtorek, 27 stycznia 2015
· Komentarze(0)
Śmignąłem sie z Asią po Kielanówce. Mieszczuch dostał wody w suport, ale jakoś obskoczyłem. Wystarczyło wyczyścić i złożyć wszystko do kupy.
Chyba poczekam do wiosny na jakieś lepsze jazdy, bo po tej jeździe znowu mnie cos kolano pobolewa. W pracy też ciężkie rzeczy dźwigam, ale może przypakuje górę ;)
Chyba poczekam do wiosny na jakieś lepsze jazdy, bo po tej jeździe znowu mnie cos kolano pobolewa. W pracy też ciężkie rzeczy dźwigam, ale może przypakuje górę ;)










