Matko Bosko rowerowo, cco to się staneło
Środa, 29 stycznia 2025
· Komentarze(0)
Pojeżdżone na świeżo zbudowanym nowiuskim sprzęcie sprzed kilkunastu lat. Czuć ten czołgowy styl sprzed lat i nawet łyda zapodowała tak samo jak kiedyś. Syfu masa, a w lesie to już w ogóle masakra błotna. Na szczęście ten napęd to tanizna i nie mam "bulu" tyłka jak niektórzy że im sram eagle za tysiąca niknie w oczach. U mnie kaseta Deore lub alivio i łańcuszek niklowany. Pojechałem zabaczyć jak tam chłopy tunel robią. Na razie nie widać światełka ;)










