I 5 razy raz po raz:D noo...jeździłem, rowerem:) Ale wszędzie syf solny, więc nie śmigam. Po pierwsze nie mam z kim, a po drugie nie chce mi sie myć podłogi w kuchni, na którą ocieka syf z roweru. Mam nowy sposób na czyszczenie rowera z soli:D nju dżenerejszyn szpraj hydrocośtam łoter:P Najnowszy związek chemiczny Tlenek Wodoru. Jak mawiał Karol z "Miodowych Lat": "To jest h2o, a lejesz jak by to była zwykła woda";P Usuwa wszystko co rozpuszcza sie w wodzie;) niezłe co :D:D
Komentarze (9)
Owszem piosenka i w naszych rejonach bywa często grana na weselach, mnie jednak chodziło o jej treść ;P Jeszcze raz gratuluję kondycji ;)
a Ja myslałem ,że ta flaszka to jakiś afrodyzjak.Z tym zadem to troszke skomplikowana sprawa ;roweżysta jadący nazad przypomina psa goniącego ogon bo nazad bezwzględu jak jedziemy jest zawsze za zadkiem;)
No ciekawe :P chciałbym przetestować taki specyfik :P U mnie tego syfu na kasecie i korbie było od groma ;/ Najgorsza ta sól z piaskiem ;/ wszystko strzela Pozdro
Tylko w dobrych sklepach, chociaż ten model spryskiwacza jest unikatowy;) szpitalny model do mycia osnieżonych szybkojeżdżących łóżek. Zwykli śmiertelnicy kupia podstawowy model za 10PLNów (trudno je zdobyć) w sieci Hipermaketów Teściu i Reaj :p
nalezy zaopatrzyć sie w cudowny tlenek wodoru i jazda:D