W ulewie:D chroniony przez ubiór czołgowy;)
Lało mi sie nieźle po gębie, ale ważne że dało się przyjechać do babci i wrócić. Oczywiście tylko buty mi zmokły, bo jeszcze nie mam na nich ochraniaczy...
hehe dobrze, że nie pojechałeś parę słupków dalej :>
marcc 12:22 wtorek, 18 maja 2010
raz w życiu jechałem w nawałnicę, w połowie zwątpiłem chowając się pod wiadukt kolejowy.... tak lało, że wystawiając rękę poza wiadukt to prawie uginała się od padającego deszczu...
wynikowa ulewy zalany cały przejazd pod wiaduktem, do tego stopnia że Fiacik 126p stał a i owszem do połowy wypełniony wodą po tym jak właściciel z ułańską fantazją postanowił kałużę w brud przebyć... oj pięknie wtedy lało się z nieba...
Ramzes:) źle to odczytujesz po prostu. Ta 4dniowa jest liczona tak samo, ale na obszarze 169km kwadratowych, gdy 2 dniowa to obszar tylko 16km kwadratowych:) stąd wynikają różnice w opadach. Przeciez na większym obszarze może wystąpić więcej opadów:) . 4 dniowa jest lepsza gdy jedzie sie za miasto, bo obejmuje większy obszar.
kundello21 20:49 poniedziałek, 17 maja 2010
Ogólnie tej prognozy na 4dni nie polecam. Całkowicie się nie zgadza :) Patrzaj w tę na dwa dni.
rammzes 18:26 poniedziałek, 17 maja 2010