7 rano na wieś i cegły

Piątek, 26 listopada 2010 · Komentarze(4)
Kategoria Po zmroku
Może śmieszny dystans, ale dopiero później dostałem w dupę;P
O 6.40 pobudka, zjeść itd. Wychodzę na zewnątrz, a tu na minusie, i fajnie jak sie później okazało.
Standardowe zimowe ciuchy, czyli moje jesienne ciuchy na rower spisują sie dobrze.
Na wsi czekało mnie przenoszenie cegieł. Chyba z 1.5tysiąca pustaków i tyle samo dziurawki. Ogólnie jest jej tyle że można zbudować dom. Pewnie jeszcze będę nosił ją w przyszłym tygodniu, bo na prawdę jest tego dużo.
Przynajmniej przypakuje:p

Przy okazji posłuchajcie tego utworu: The American dollar - DEA
Świetny utwór na takie dni jak teraz... Ostatnio słucham więcej post rocka.
Albo coś mocniejszego, ale w tym stylu, to polecam ten kawałek:
God Is An Astronaut - Shores of orion
W ogóle zespół jest git.

Jeszcze jeden zespolik którego na 99% nie znacie, a przyjemna nuta do kontemplacji życia:P

Immanu El - Astral Days
I ten też fajny... Polecam przy tym powspominać stare dzieje.
Immanu El - under your wings i'll hide

Przynajmniej mam z czego wyremontować dom na wsi, gdzie się pewnie przeprowadzę w przyszłym roku. Będzie bliżej w górki:D Do miasta w sumie też blisko, bo mam granicę miasta zaraz za ogrodzeniem.

Powrót około 17...

Komentarze (4)

Może jutro zrobilibyśmy jakąś nocną trase? Ma być na minusie tak że nie będzie takiej chlapy jak dzisiaj. W środe też można by pojechać.

kona 19:55 poniedziałek, 29 listopada 2010

Jacek, mam trochę czasu:) Jak coś to pisz to sie ugadamy konkretnie.

kundello21 08:44 poniedziałek, 29 listopada 2010

"Gwiezdne dni" wymiatają :] masz coś wolnego w tym tygodniu na jazdę po sniegu?

yazoor 22:04 niedziela, 28 listopada 2010

no rano przymroziło mocno. o 7:45 skrobałem samochód - było -5*C

wlochaty 17:42 piątek, 26 listopada 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!