Chyba koniec.

Poniedziałek, 21 lutego 2011 · Komentarze(9)
Być może to ostatni wpis na BS. Możliwe że kiedyś jeszcze będzie co napisać.
Na razie to zrobiło się jak podejrzewałem. Wszystko czego się tknę, obraca się w pył. Dziwne, bo wiele rzeczy naprawiam, a ze sprawami banalnymi nie umiem sobie poradzić i wszystko się sypie po kolei.
Najbardziej wkurza mnie masa małych upierdliwych niepowodzeń.
Z drugiej strony wiem że mam dużo, zdrowie, dom, dziewczynę. Ale wszystko to obarczone moją jakąś pesymistyczną wizją, która jest dopełniana przez masę moich niepowodzeń.
Znalezienie jakiejś pracy dla mnie to też wyzwanie. Sam nie wiem czy jestem zdolny się nauczyć czegoś nowego. Z drugiej strony nie wiem czy umiem cokolwiek, co byłoby jakieś wyjątkowe.


Studia mi się znowu sypią. Powtarzam sobie że na pewno je skończę, kiedyś;)
Moja druga optymistyczna połówka mnie, mówi że zawsze jest inna droga.

Dzisiaj wkurzył mnie komputer który naprawiałem. Miało być pięknie, a wyszło do dupy. Ale przynajmniej działa ten dziad.

Papa:)

Posłuchajcie tego:

Na prawdę klimatyczny kawałek... Taka muzyka cały czas mi w duszy gra. Idealnie zestrojona z moim wnętrzem.

Komentarze (9)

Nawróciliście mnie:D
Dzięki...
Blog musi istnieć, choćby nikt go nie czytał:P

kundello21 21:19 wtorek, 1 marca 2011

Nie łam się stary, głowa do góry !

mrozin 08:49 wtorek, 1 marca 2011

Kundello, są takie czasy w życiu, i po prostu trzeba przetrwać...
Życzę Ci, żeby jak najszybciej zaczęło się "składać" zamiast "sypać".
Nie daj się :)

alistar 21:42 niedziela, 27 lutego 2011

Co się przejmujesz jakimiś studiami? Za chwilę koniec świata więc nie marnuj czasu na studia tylko jeździj ;) http://agepo.pl/2010/12/po-co-nam-studia/

Anonimowana tchórzofretka 13:26 piątek, 25 lutego 2011

nic dziwnego że masz pesymistyczne nastawienie skoro takich dołujących kawałków słuchasz :P
tymczasową prace znajdziesz w hipermarkecie ktoryms. jak sie zapiszesz do agencji pracy to na 99% po tygodniu juz pracujesz. Kiedyś pracowalem w realu i zawsze pare stówek wpadło

wlochaty 17:06 środa, 23 lutego 2011

Zarąbista nutka... a tak do tematu to niestety życie jest tak idiotycznie poukładane, że czasami masz ochotę skakać z radości a na drugi dzień szukasz w pobliżu sznurka. Nie mam nawet skończonych 18 lat ale uwierz że wiem o czym mówię ;) nie raz już życie dało mi mocnego kopa w dupę, ale może robi to po to, żeby zobaczyć czy będziesz się w stanie podnieść i iść dalej. I czasami to tylko rower jest odskocznią od tego wszystkiego, aby przestać myśleć - zapomnieć o codzienności. 3maj się! pozdro ;)

trojan93 09:37 środa, 23 lutego 2011

Tak łatwo Ci nie damy z tym rezygnowaniem!;)
Nie ma co się łamać, raz jest gorzej, raz lepiej, ale trzeba dążyć zawsze do wytyczonych sobie celów, a w końcu udaje się je zrealizować!:)
Ja np. mam teraz dwa dni żeby znaleźć sobie miejsce na staż:P ale mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiony:D
Pozdro!

azbest87 21:27 poniedziałek, 21 lutego 2011

Ta druga połówka mówi Ci dobrze :D A jeśli chodzi o bloga .. :D nie wyjdziesz z tego :D
Trzymaj się tam !

sikor4fun-remove 21:10 poniedziałek, 21 lutego 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!