Z Sebą na rozjazd

Niedziela, 24 lipca 2011 · Komentarze(0)
Mój i Seby ręki oraz też jego napalonych na jazdę, nóg:P
O rowerze nie wspomnę nawet...
Mnie się nawet spoko jechało, tylko pierwszy podjazd mnie zmęczył, bo jeszcze nie zregenerowałem się po wczorajszej jeździe. Na początku poczułem, że już magnezu mało w organizmie...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!