Nocna jazda z Tomkiem
Czwartek, 10 listopada 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
I tutaj jest problem... nie pamiętam w jaki dzien ile km (mam tylko zsumowane wszystkie z DB)
Pojechaliśmy pod nadajnik w Trzcianie. Ogólnie dużo szutru i drogi polne. Troszkę wiało, ale w plecy. Za to powrót już lekko pod wiatr. Zimno jak choleera. Tomek jeszcze bez swojej wypas-świecącej (a może i święcącej :D) lampki Solar Force, ale dawał radę dopóki nie zasłonił sobie mojego światła...
Pojechaliśmy pod nadajnik w Trzcianie. Ogólnie dużo szutru i drogi polne. Troszkę wiało, ale w plecy. Za to powrót już lekko pod wiatr. Zimno jak choleera. Tomek jeszcze bez swojej wypas-świecącej (a może i święcącej :D) lampki Solar Force, ale dawał radę dopóki nie zasłonił sobie mojego światła...










