Powrót z Cisnej do Rzeszowa
Niedziela, 21 sierpnia 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Dalekodystansowe, Moje zdjęcia
Oczywiście moim klockiem:)
i z Asią czyli moją przebajkerką.
Rano rześko, a potem już szło i robiło się coraz bardziej upalnie...
Widoczność za to prawie 100% bo aż do Gwoźnicy było widać połoniny.
Tak wyglądał Wysoki dział, który przejechaliśmy dzień wczesniej (tam górą:))
Gdzieś tam byliśmy...
i z Asią czyli moją przebajkerką.
Rano rześko, a potem już szło i robiło się coraz bardziej upalnie...
Widoczność za to prawie 100% bo aż do Gwoźnicy było widać połoniny.
Tak wyglądał Wysoki dział, który przejechaliśmy dzień wczesniej (tam górą:))
Gdzieś tam byliśmy...










