Poranna tragedia i wieczorny

Poniedziałek, 14 stycznia 2008 · Komentarze(1)
Poranna tragedia i wieczorny relaks na rowerze:)
Już chyba nigdy nie pojadę w miasto na rowerze, nie dość ze piachu pełno to jeszcze kierowcy i ludzie chodzą jak pijani:/. Mało co nie zostałem potrącony przez autobus...Jednak pozostanę przy nocnych wypadach:) mniej ludzi (czasem brak żywej duszy..)
Wieczorem pojechałem odreagować a mając dobry humor, po spotkaniu z moim Aniołeczkiem, przejechałem kolejny kawałek po mieście tym razem koło 23 i było już wszędzie pusto:)

Komentarze (1)

Miasto to dżungla! :D
Trzeba walczyć o przetrwanie hehe

Ja jeśli już jeżdżę po mieście to zazwyczaj wieczorem, no chyba że potrzebuję adrenaliny. :D

Pozdro dla Ciebie i twojego Aniołka! :D

Mlynarz 00:46 wtorek, 15 stycznia 2008
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!