Mój babol - czyli sygnalizator rozładowania akumulatora

Niedziela, 18 grudnia 2011 · Komentarze(7)
Jako że pogoda syfiasta, to postanowiłem w końcu zlutować mojego babola, którego znalazłem w internecie.
Układzik ten bardzo banalny, sprawił mi kilka problemów, bo nie miałem płytki i musiałem lutować w powietrzu. Udało się i działa.
Nie jestem elektronikiem i mam raczej podstawową wiedzę na ten temat, ale polecam zbudować sobie ten układzik:) Sam koszt elementów to niecałe 8zł.
Przy pomocy potencjometru ustawia się próg napięcia, przy którym załącza się diodka. Działa od 3-12V
Ja wpakuję to do mojej lampeczki przy rowerze i będzie mniej więcej wiedział w jakim stanie są akumulatory, bo różnie to bywa, a tutaj w razie czego zapali się czerwona lampeczka.
Może nie wygląda to przepięknie, ale jakoś to upakuje i będzie:)

Polecam ten układ tym, którzy jeżdżą na aku Li-ion, bo pozwoli ochronić aku przed uszkodzeniem.

Tak wygląda prototyp:


A tak schemat:

Komentarze (7)

gość co cuda tworzy :D Nobla mu! :)

wlochaty 19:17 środa, 21 grudnia 2011

Zamiast płytki, poskracałem te wszystkie elementy do minimum i zasilikonowałem, by się nie styknęły i wpakowałem całość do takiej malutkiej obudowy zrobionej z zatyczki od zakreślacza:)

kundello21 07:35 wtorek, 20 grudnia 2011

Ładniej by było na płytce w jakimś opakowaniu :D Jak nie masz płytki to od starych telewizorów? Radia czy coś innego :]

Kenhill 07:08 wtorek, 20 grudnia 2011

Miciu, no tak, bo Ty masz Li-ion:)
Przy nimhach lub Li-ionach bez zabezpieczenia, ten układzik się przyda.

kundello21 18:55 niedziela, 18 grudnia 2011

Ładny pająk :D
U mnie nie zda to egzaminu, bo aku padają przy ok. 14 V, ale mają zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem.

miciu22 16:48 niedziela, 18 grudnia 2011

Wygląda dość awangardowo ;)

klosiu 15:21 niedziela, 18 grudnia 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!