Już mam dość rowerów...

Poniedziałek, 4 czerwca 2012 · Komentarze(3)
Przesyt rowerów. Czasami fajnie byłoby tak wsiąść na działający rower i nie myśleć o tym, że gdy sam sobie wszystkiego nie zrobię, to nic nie będzie dobrze działać.
O tym, że łańcuch, że napęd, że smarowanie, że opony, że klocki, że uszczelki, że amor, że centrowanie, że gripy, że pancerze, że linka, że zapowietrzone hample. Że to wszystko się psuje i trzeba przy tym grzebać.
Istna pandemonia.

Gdyby rower nie był tak świetnym wynalazkiem, to dawno rzuciłbym to w pierony i przestał przy tym grzebać. Jednak to jest coś.

Zaległych wpisów jest kilka, ale jakoś nie chce mi się pisać. Liczniki na rowerach, a nie chce mi się iść:P

Komentarze (3)

Niestety ciągle się coś chrzani, ale gdyby było inaczej... to np. nie było by Rebike.pl

Petroslavrz 15:15 czwartek, 7 czerwca 2012

He he, a śnią Ci się rowery po nocach?:)

k4r3l 15:46 wtorek, 5 czerwca 2012

Ja też tak czasem mam choć mam pod opieką tylko 1 rower a nie kilkanaście dziennie. Po dobrej terenowej wyrypie takie myśli mijają.

tmxs 07:59 wtorek, 5 czerwca 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!