Jeśli jakiś burak z piwem zajdzie Ci drogę, przyśpiesz :D

Niedziela, 30 września 2012 · Komentarze(5)
Dzisiaj szosowo na MTB, czyli wytrzymałościowa jazda. O dziwo udało mi się przejechać 75km bez ani jednego postoju (nawet na sikanie )
Trasa Rzeszów Strzyżów i nazad.
Na uszkach miałem jakieś tam vocalo-trencowe grajstwo, bo przy tym sie faktycznie jedzie jak w transie. Dzisiaj było bardzo mało terenu, tyle co na kopalinie musiałem pchać rower lub nieść, bo błoto się strasznie lepiło do opon i nie dało się jechać.
Na początek zalew, przylasior, Lubenia i Babica. Później do góry Podzamczem i asfaltem na kopalinę. Wyasfaltowali tam kolejny kawał szutru...
Zjazd z Kopaliny do Strzyżowa. Później na ulicę Łąkową i docieram do Nowej Wsi obok Pstrągowej.
W Boguchwale jakiś typicho zachodzi mi drogę, a że jestem bicycle łarior, to wkurzony jeszcze przyśpieszyłem i koleś dostał po łapach (jakoś ostatnio to chce mi sie z maczetą jeździć...). Czy nie mają te ludziki co robić w niedziele, tylko chlać piwo jak wodę i to jeszcze w jakimś obskurnym zadupiu...
Żal mi ich. Nie wiedzą, że można inaczej żyć.


Komentarze (5)

Tak trzymaj ludzi trzeba uczyć :D

matajsenPL 19:28 środa, 3 października 2012

Za paręnaście lat wyjdzie, kto żyje, a kto nie sasasasaaaaa! :P

kundello21 19:53 niedziela, 30 września 2012

Hehe, taki lokalny folklor, dzisiaj też widziałem kilku klapkowiczów schodzących z piwkiem w łapie z Leskowca, a z wyprzedzającego mnie auta jakiś kolo z flaszką darł się "na zdrowie!" :) Może to oni "żyją" a my się męczymy na tych rowerach, co?:D

k4r3l 19:39 niedziela, 30 września 2012

Sądząc po prędkości z jaką w niego wjechałem, to raczej łami łami łapki :D

kundello21 18:50 niedziela, 30 września 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!