Na wieś po szlifiere

Wtorek, 4 grudnia 2012 · Komentarze(3)
Musiałem, bo inaczej byłaby bida.
Niedługo właśnie tam się przeprowadzam. Plus jest taki, że będzie gdzie trzymac rowery i inne graty rowerowe no i własny dom, gdzie trzeba będzie od rana do wieczora coś poprawiać, remontować, utrzymywać, myć, sprzątać malować... Ojaaa!
Nie mówiąc już o tym co wokół domu ;)

A szlifiera, to miniszlifierka z małym wiertełkiem, by zakolcowac opony dla Asi. Siedziałem chyba do 23 i zrobiłem jedną oponę, ale chyba wyszła mi najlepiej.

Komentarze (3)

Jacek, no to już :) Bo akurat mam czas

kundello21 11:16 czwartek, 6 grudnia 2012

Trenuj trenuj, ja niedługo zakupie jakies drutówki to tez wpadne na kolcowanie ;)

yazoor 10:21 czwartek, 6 grudnia 2012

Ogrodnikiem zostaniesz :)

lukasz78 08:56 środa, 5 grudnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!