Załatwianie spraw na Politechnice

Wtorek, 7 października 2008 · Komentarze(3)
Załatwianie spraw na Politechnice Rzeszowskiej...Musiałem 2 razy jechać, potem na miasto szukać roboty i znowu na polibudę. Do Asi szkoły i do domu z Asią...

Jazda w ulewnym deszczu,

Sobota, 4 października 2008 · Komentarze(3)
Jazda w ulewnym deszczu, na szczęście w nieprzemakalnej kurtce:D
łańcuch HG50 jest nie jest nierdzewny tak jak HG70:/ muszę sobie znowu sprawić HG70...

Z pozostałych dni...

Piątek, 3 października 2008 · Komentarze(0)
Z pozostałych dni...

Comatose i Miciu22 jako towarzysze

Niedziela, 28 września 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Po zmroku
Comatose i Miciu22 jako towarzysze nocnej jady:) cykl z serii "Wesołe śmiganko nocą" Mam nadzieję że takie wyjazdy bedą często:)

Testowałem kolarkę Wagant:D

Sobota, 27 września 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Testowałem kolarkę Wagant:D szkoda że nie opłaca się już jej naprawiać:/ rower ma duszę...

Do Bratkowic pojechałem z Asiami:) Z lewej to moja Asia, z prawej Aśka moja siostra.

Wjechalismy w taki lasek:

My:

Moja super rowerzystka:*

Jemy z Aśką bułki:D


Reszta km z innego dnia ale nie wiem ile przejechałem wcześniej bo licznika nie zerowałem:(

Nocna jazda z Comatosem:)

Czwartek, 25 września 2008 · Komentarze(0)
Nocna jazda z Comatosem:) zrobiliśmy rundkę przez Miłocin, Mrowle, Bratkowce, Kawęczyn i wróciliśmy trasą E4 do Rzeszowa. Powrót około 23:30

Zdjęcia jakieś bedą:)

Nocne kręcenie po okolicy

Środa, 24 września 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Nocne kręcenie po okolicy około 23. Pojechałem na Świlcze trasą którą jeździłem rzadko ale było ciemno i strasznie dużo psów o wymiarze XL;) dobrze że nie były zainteresowane...
Przy okazji przetestowałem opór dynama przy prędkosci ponad 30km/h i troszkę go czuć ale można sie przywyczaić:D za to światło za free:D

Wcześniej do Asi z jakieś 7.8 km

Rowerek cały mokry, ale wesoły:D

Wtorek, 23 września 2008 · Komentarze(0)
Rowerek cały mokry, ale wesoły:D dzisiaj standard, czyli minimum dzienne ponad 6km... ostatnio polubiłem jazdę w deszczu i chyba bede musiał przyjąć to z pokorą.
Kurde kiedy ja do tej Częstochowy pojadę:/ pogoda sie nie chce poprawic:/

Po mieście w deszczyku

Poniedziałek, 22 września 2008 · Komentarze(0)
Po mieście w deszczyku i do Asi. Do urzędu skarbowego opodatkować moje 10 milionów z totka...