Jazda w deszczu jak co dzień:p Kurde nie ma to jak jechać jako jedyny rowerzysta w promieniu kilku km o 23 :D Ale do Asi dojadę zawsze (chyba tylko huragan mnie powstrzyma..) Dynamo na piastę spisuje się genialnie:)
Rzeszów > Nowa wieś i okolice > Rzeszów Kierowcy lekceważą rowerzystów szczególnie na skrzyzowaniach:/ jadę sobie spokojnie 45km/h a baba mi sie ryje i jechałem tak obok niej chwilę...miała fajną minę:) Kiedy dotrze do kierowców że rowerem można nawet 50km/h jechać.
W drodze powrotnej lekki deszczyk. Najlepszy sposób na ogrzanie sie to jeździć na rowerze:), a ludzie w samochodach marzną...
Jazda w deszczu w temp. 7 stopni:D Mogłem tym sposobem wypróbować moją tanią, dobrą kurtkę rowerową z Lidla. Okazała się całkiem nieprzewiewna i wodoodporna o czym mogą świadczyć zgrzewy na szwach. Jak na 55zeta to super kurteczka:) Szkoda że rower nie ma kurtki;) nie muszę go myć, ale trzymam go w pokoju i jest trochę mokro...
Do Asi i od Asi.
EDIT: Powrót od Asi już bez deszczu:) i prawie nie wiało. Chyba pierwszy raz od kilku dni, ale i tak zimno jak cholera... Czuć powiew zimy:/
...jakaś pętla czasowa czy coś...nawet nie wiem gdzie ja to wyjeździłem...tak to jest jak sie spi na jeżdżąco, albo jeździ na śpiąco;) Wiem że dzisiaj przed 7 do Asi po mój telefon.
Do Asi, do kumpeli Asi, do domu, do Asi:p i znowu do domu z Asią, a potem na działkę i...znowu do Asi eheheh:D i do domu. Eh to się dzisiaj po mieście zjeździłem.