Powolne kręcenie się po mieście i rozmyślanie o przyszłości...wszystko sie zaczyna dopiero teraz. W dodatku muzyka na uszach nowa i warto przesłuchać mieszankę trancowo-rockową.
Rzeszów nocą wzdłuż i wszerz i dookoła., wcześniej do Asi aa, jakieś 20km to jest jeszcze z wczoraj ale nie wiem ile było dokładnie bo nie wklepałem na kompa;p Do Asi zasuwałem ze 4 razy. Pojeździłem trochę ścieżkami którymi nie jeździłem...
Nocna jazda bez postojów. Tylko ja, asfalt i moje lampy:D Nie miałem nic do jedzenia, ale za to sok bardzo posłodzony w ilości 2 litrów. Przetestowałem dynamo na piastę Aufa i spisuje sie całkiem nieźle. Spokojnie zasila moje dwie lampy.Nie czuć prawie oporów podczas jazdy. Trzeba jednak trochę pogrzebać i zmienić potencjometr na 4.7Kohm Rzeszów > Bratkowice > Czarna Sędziszowska > Kolbuszowa > Głogów młp. > Rzeszów
Do Asi, na wieś pokosić kosiareczką która chyba krztusi się chrzczonym paliwem:/ ale cóż...potem pojechałem z Asią (masakrą) do jej brata odnieśc namiot z którym byliśmy u Misqa. Chciałem sie jeszcze przejechać ale miałem wielkie przegrywanie płyt z kompa na kompa.