Napisze jakiś tytuł po Amarykańsku, bo to ostatnio modne
Wtorek, 4 marca 2014
· Komentarze(3)
City Biking on my Bike.
Crash down pedal, crank są lonely, and happy a jem, żem naprawił to;)
Miałem nie wpisywac kilemontrów z miasta... tfuuu! z City. Ale dzisiaj był wyjątkowy Dej i mam taką chęć by to wrajtnąć.
Śmieszą mnie te powszechne zapożyczenia z angielskiego. Nie ma zarządzania, jest menadżment, nie ma kulis, jest bakstejdż, nie ma pokazu, jest show... I tak można wymieniać i wymieniać. W wielu przypadkach nawet Polskie słowo łatwiej się wymawia i jest dużo więcej mówiące o czymś niż jego angielski odpowiednik. Ludzie naprawdę myślą, że jak powiedzą Casting zamiast nabór, to będzie to coś lepszego?
Kiedyś Kukiz spiewał o Amerykanizowaniu, a w latach 90tych Polacy mieli świta na punkcie USA.
Zaraz przytocze ten utwór. Lysning tu de mjuzik, and konklude;)
http://www.youtube.com/watch?v=pOmqJIWrqYE&feature...
My już są Amerykany
Mamy glany, my są pany
Gramy rocka, rap i reggae
Jezu, jest jak w niebie
Każdy kuma już nawijki
O-o wow, melodyjki
Które przyszły tu ze Stanów
Od kolegów, Amerykanów
Tak, właśnie tak
Wygląda moje miasto nocą
Tak wygląda miasto nocą
Że aż ręce mi się pocą
Żeby złapać za instrument
I wyrazić to co czuję
Jak żyleta ostrym dźwiękiem
Zmienić w Londyn Ostrołękę
Chcę zaśpiewać jakąć cza-czę
Żeby było tu inaczej
Tak se myślę, mam natchnienie
Mów mi Johnny, a nie Heniek
Bo my są już Amerykany
Mamy glany, my są pany
Lubię śpiewać zagranicznie
Bo to zawsze zabrzmi ślicznie
Jak zaryczę po angielsku
To się czuję jak po zielsku
To dziewuchy strasznie jara
Śpiew angielski i gitara
Oklaskuje mnie publika
Piszczą Magda, Bacha, Krycha
Ważne, żeby być przy żłobie
Jakąś mieć ideologię
Skumać blusa i odloty
A pozbawisz każdą cnoty
Nagrać płytę, szarpnąć kasę
I z kapelą ruszyć w trasę
Szmalec zmienić w skrzynkę wódki
Sztangę fajek, młode cipki
It's my life
It's my life
Abalunga balunga, balunga bunga...
Piszmy i mówmy po Polsku :)
Crash down pedal, crank są lonely, and happy a jem, żem naprawił to;)
Miałem nie wpisywac kilemontrów z miasta... tfuuu! z City. Ale dzisiaj był wyjątkowy Dej i mam taką chęć by to wrajtnąć.
Śmieszą mnie te powszechne zapożyczenia z angielskiego. Nie ma zarządzania, jest menadżment, nie ma kulis, jest bakstejdż, nie ma pokazu, jest show... I tak można wymieniać i wymieniać. W wielu przypadkach nawet Polskie słowo łatwiej się wymawia i jest dużo więcej mówiące o czymś niż jego angielski odpowiednik. Ludzie naprawdę myślą, że jak powiedzą Casting zamiast nabór, to będzie to coś lepszego?
Kiedyś Kukiz spiewał o Amerykanizowaniu, a w latach 90tych Polacy mieli świta na punkcie USA.
Zaraz przytocze ten utwór. Lysning tu de mjuzik, and konklude;)
http://www.youtube.com/watch?v=pOmqJIWrqYE&feature...
My już są Amerykany
Mamy glany, my są pany
Gramy rocka, rap i reggae
Jezu, jest jak w niebie
Każdy kuma już nawijki
O-o wow, melodyjki
Które przyszły tu ze Stanów
Od kolegów, Amerykanów
Tak, właśnie tak
Wygląda moje miasto nocą
Tak wygląda miasto nocą
Że aż ręce mi się pocą
Żeby złapać za instrument
I wyrazić to co czuję
Jak żyleta ostrym dźwiękiem
Zmienić w Londyn Ostrołękę
Chcę zaśpiewać jakąć cza-czę
Żeby było tu inaczej
Tak se myślę, mam natchnienie
Mów mi Johnny, a nie Heniek
Bo my są już Amerykany
Mamy glany, my są pany
Lubię śpiewać zagranicznie
Bo to zawsze zabrzmi ślicznie
Jak zaryczę po angielsku
To się czuję jak po zielsku
To dziewuchy strasznie jara
Śpiew angielski i gitara
Oklaskuje mnie publika
Piszczą Magda, Bacha, Krycha
Ważne, żeby być przy żłobie
Jakąś mieć ideologię
Skumać blusa i odloty
A pozbawisz każdą cnoty
Nagrać płytę, szarpnąć kasę
I z kapelą ruszyć w trasę
Szmalec zmienić w skrzynkę wódki
Sztangę fajek, młode cipki
It's my life
It's my life
Abalunga balunga, balunga bunga...
Piszmy i mówmy po Polsku :)










