Wiatry wiejom we mię bardzo

Sobota, 21 lutego 2015 · Komentarze(3)
Miałem jechać z Tomkiem, który ostro daje w palnik, bo wcina koks, ale chyba wczoraj przedawkował i dzisiaj rano napisał, że nie jedzie... Niestety wiadomość odczytałem dopiero gdy miałem wychodzić. Nie jestem przecież sprzężony z telefonem ;)
Modyfikacja polegała na tym, że założyłem słuchawki i pojechałem się ujechać. Wiało mocno, a ja starałem się cisnąć ile się da. Chyba jednak kondycja siadła.
Na Lubenii wiało tak mocno, że raz zepchnęło mnie z drogi prawie do rowu. Za to przez Boguchwałę darłem z 50km/h :D


Route 2 909 394 - powered by www.bikemap.net

Komentarze (3)

Tomek, te 50 na prostej to z powodu wiatru w plecy, więc swoim ścigaczem osiągnąłbyś jeszcze większe prędkości z racji przełożeń i lżejszego roweru :)

kundello21 19:41 sobota, 21 lutego 2015

Oficjalne sprostowanie : Tomek nie koksi, po prostu podciągnął formę, a moja spadła, dlatego ciężko mi czasem za nim nadążyć. Proszę nie rujnować reputacji kolegi, bo może to negatywnie na niego wpłynąć i jeszcze "zamknie się w sobie".

Tobol23 16:00 sobota, 21 lutego 2015

Ta, dalej wierz naiwnie w kity Łukasza ... :D. Jak osiągasz 50 km/h na prostej, to dobrze ze nie pojechałem :).

tmxs 15:40 sobota, 21 lutego 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!