Wjazd do lasu to nie był dobry pomysł...
Niedziela, 23 maja 2010
· Komentarze(4)
Kategoria Moje zdjęcia
Wpakowałem się w las i zgubiłem szlak, ale widzę że ktoś tamtędy jechał, więc drę dalej...

Te ślady są chyba ekipy, która była tam kilka dni temu:

było to tutaj:)

Drogę w lesie przecinały małe rzeczki:

Ogólnie hardkor, bo było masę kolein, a ja nie wiedziałem gdzie się wpakowałem. Do tego założyłem sobie lekko wytarte Smart Samy i jazda w błocie była kiepska. Za to Panaracer z przodu bardzo dobrze mnie prowadził:)
Nie raz wpakowałem sie w takie coś...

Widać że jeździli tam ludzie na Quadach, Motocrosach i Rowerach, dziwne...


Wszędzie pięknie:)

Widać gdzie zaczyna sie podjazd na Matysówkę:

Chciałbym mieć taki domek na działce:

Na samym końcu wpakowałem sie w największe błoto, bo pojechałem w stronę Siedlisk jakimiś polami, ale dojechałem tylko do Wisłoka... nie musze pisać jak było tam nawalone mułu ;) masakra...
Dobrze że mam myjkę, bo nie chciało by mi sie tego myć ręcznie:
Te ślady są chyba ekipy, która była tam kilka dni temu:
było to tutaj:)
Drogę w lesie przecinały małe rzeczki:
Ogólnie hardkor, bo było masę kolein, a ja nie wiedziałem gdzie się wpakowałem. Do tego założyłem sobie lekko wytarte Smart Samy i jazda w błocie była kiepska. Za to Panaracer z przodu bardzo dobrze mnie prowadził:)
Nie raz wpakowałem sie w takie coś...
Widać że jeździli tam ludzie na Quadach, Motocrosach i Rowerach, dziwne...
Wszędzie pięknie:)
Widać gdzie zaczyna sie podjazd na Matysówkę:
Chciałbym mieć taki domek na działce:
Na samym końcu wpakowałem sie w największe błoto, bo pojechałem w stronę Siedlisk jakimiś polami, ale dojechałem tylko do Wisłoka... nie musze pisać jak było tam nawalone mułu ;) masakra...
Dobrze że mam myjkę, bo nie chciało by mi sie tego myć ręcznie:










