Nie jechałem... tłukłem sie rowerem

Poniedziałek, 26 lipca 2010 · Komentarze(4)
Kategoria Moje zdjęcia
Ten dystans to sok wyciśnięty z wielu małych owoców ostatniej jazdy. Niestety na arbuzy czy melony nie ma co liczyć;) Na razie to porzeczki i agrest;)

W kompocie znalazła sie jazda do pracy malować płot (ół jee:D ) i jeszcze wiele wyjazdów po lody, do Asi, z Asią wieczorami i za dnia, po oponę i kilka pierdół z rowerowego.

A właśnie:) kupiłem sobie i Asi oponę.
Szukałem Smart sama, ale wszędzie największy rozmiar to tylko 2.1, a ja potrzebuję 2.25. Znalazłem za to Schwalbe Black Jacka wersja na 2010 rok, czyli zmieniona (ponoć lepsza trakcja i mniejsze zużycie od starej wersji) Dla mnie to brat Smart sama i tylko za 40zł, (ss niestety po 67zł)

Oto wygląd nowej oponki na dłuższe wyprawy mieszane z terenem:


Ma łatwo iśc po asfalcie...



Asi kupiłem oponkę Accent Spirit, aby duch jazdy nie zaginął;)

Przejechałem się na niej po piachu i błotku, jest cacy:) Niedroga bo tylko 22zł, a do Crossa jak znalazł, by pojeździć po wszystkim. Niestety ze smart sama zrobił się semi slick, albo bardzo semi slick:p

Komentarze (4)

Mrozin:) hurricane jest raczej semislickiem:) wiec jak na swoją grupę jest dość agresywna:D. Moja jest za mniej agresywna do jazdy w kazdym terenie i blisko jej do agresywnego semislicka:)
Azbest- przeciez Ty na większych klockach robisz więcej km i większe średnie:) szacun

kundello21 10:55 środa, 28 lipca 2010

Takiej oponie żaden teren nie straszny;)

azbest87 21:13 wtorek, 27 lipca 2010

w porównaniu z moimi Schwalbe Hurricane twoje opony to istne drapieżniki ;)

mrozin 16:41 wtorek, 27 lipca 2010

Ładnie tego nastukałeś ;)

Zetinho 13:08 wtorek, 27 lipca 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!