Jechałem z wiadrem.... i pod wiadr
Czwartek, 5 stycznia 2012
· Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Duży wiatr, więc pomyślałem że pojadę sobie najpierw pod wiatr, a wrócę z wiatrem (najlepsza opcja na południe).
No to dalej na Niechobrz górny i zjazd pod wiatr do Czudca. Na zjeździe tak wiało, że musiałem dokręcać do 20km/h, a przy cmentarzu maks to tylko 40km/h i to bez hamowania...
Widoczność znakomita. Szkoda że nie dało się jechać gdzieś dalej. Pewnie byłoby widać wszystkie okoliczne większe górki.
Bardo i Chełm jak na dłoni. Kopalina rzut beretem, a Rzeszów w dolinie też tak jakoś bliziutko.
Pod wiatr trudno było rozpędzić się do 20 i raczej nie siłowałem się z wiatrem. jechałem praktycznie cały czas w okolicach 16-18km/h. Tylko na Kielanówce dałem czadu, bo był boczny.
Z wiatrem za to bajecznie jak w snach:D naciskam delikatnie pedałka, a tu jadę sobie 34-40. Mocniej to nawet 50km/h :) I tak aż do Rzeszowa praktycznie z Czudca.
W Babicy montują kolejne lampy uliczne na LEDach. Będzie trochę bezpieczniej. Chodniczek już jest.
No to dalej na Niechobrz górny i zjazd pod wiatr do Czudca. Na zjeździe tak wiało, że musiałem dokręcać do 20km/h, a przy cmentarzu maks to tylko 40km/h i to bez hamowania...
Widoczność znakomita. Szkoda że nie dało się jechać gdzieś dalej. Pewnie byłoby widać wszystkie okoliczne większe górki.
Bardo i Chełm jak na dłoni. Kopalina rzut beretem, a Rzeszów w dolinie też tak jakoś bliziutko.
Pod wiatr trudno było rozpędzić się do 20 i raczej nie siłowałem się z wiatrem. jechałem praktycznie cały czas w okolicach 16-18km/h. Tylko na Kielanówce dałem czadu, bo był boczny.
Z wiatrem za to bajecznie jak w snach:D naciskam delikatnie pedałka, a tu jadę sobie 34-40. Mocniej to nawet 50km/h :) I tak aż do Rzeszowa praktycznie z Czudca.
W Babicy montują kolejne lampy uliczne na LEDach. Będzie trochę bezpieczniej. Chodniczek już jest.










