Kapeć:(( Dzisiaj miałem taką ochotę sie gdzieś wybrać i wybór padł na trasę: Miłocin > Nowa wieś > Trzebownisko > Rzeszów > Słocina > Rzeszów. Wszystko byłoby piękne gdyby nie kapeć na 22 kilometrze:/ a na oponach 2.3 nie da sie jechać na kapciu. Musiałem wracać na piechotę z nowego wiaduktu na Pobitnym (Pobitnie??) na osiedle Kmity co zabrało mi trochę czasu. Po powrocie szybko wymieniłem dętkę na nową i wybrałem sie w dalszą część trasy. Pogoda za to wprost idealna na jazdę:) Słoneczko świeciło wiatru nie było i w dodatku niedziela:) Po zjedzeniu kilku świątecznych smakołyków wybrałem sie do Mojej Asi Kochanej:* i pojechaliśmy razem na rowerki. Zrobiło sie ciemno. przejechaliśmy obwodnicą i do domu do Asi. Mam nadzieję ze już nie złapię kapcia bo zastosowałem stary często wyśmiewany trik, wstawienie zużytej dętki pomiędzy oponę a dętkę. (muszę sobie kupić nowego smart sama)