Pośmigane na białym skurczybyku

Sobota, 4 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Dużo po miejscówce w lesie. Noga podawała i rower gonił. Czym dalej tym więcej mocy miałem. Oponka niezły traktor z tyłu, więc idzie w górę jak głupia. W lesie brak ludzi. Spotkałem jednego na rowerze gdy zjeżdżałem żółtym szlakiem. Chciałem na Wilcze, ale jakoś się odechciało, bo za dużo asfaltów po drodze. Ostatnio i tak odkryłem więcej terenowych dróg, które kiedyś były zarośnięte, a teraz gdy  jest więcej asfaltów, to te dróżki są dość dobrze przejezdne. Jakoś tak hierarchia im skoczyła z gruntowych zarośli, do gruntowych przejezdnych. Dużo polami, a później las. Powrót też polami prawie pod dom.

Tradycyjnie grocho

Niedziela, 22 marca 2020 · Komentarze(0)
Trochę jeżdżenia na czarnym. Pusto w lesie. Ludzi w ogóle na ulicach nie ma. Zimno jak pieron.Wiatr z północy, a po powrocie był śnieg.

Do banku.

Środa, 18 marca 2020 · Komentarze(0)
Okazało się że skrócili sobie godziny pracy i nie poinformowali mnie. Stałem godzinę w kolejce i nie udało mi się wejść bo zamknęli zanim kolejka się skończyła. Pojechałem elektrykiem.

kupiłem elektryka.

Piątek, 6 marca 2020 · Komentarze(7)
Zakupiłem rower elektryczny dla Asi  by nie pociła  się kobieta przy dojazdach do pracy. Teraz śmiga samochodem bo zima, ale gdy będzie ciepłej to skoczy rowerem. Jak na razie przetestowałem tylko jak bateria trzyma, bo musiałem regenerować. Można zrobić 25km więc jak na miejski rower to jest dobrze.  Na maksymalnym trybie. Rower wyniósł mnie prawie 1400zł a stan jest idealny. To Sparta ion. Wygodny i ma baterie schowaną w ramie. Jest spoko. Dobre jest to że trzeba pedałować żeby jechać, a jedynie na wysokim trybie sam jedzie do 20km na godzinę gdy wyczuje opór. Więc w sumie można czasem sobie śmigać bez pedałowania. Nic nie trzeba kręcić lub przyciskać.

Jeszcze raz traska terenowa ta sama

Niedziela, 11 sierpnia 2019 · Komentarze(0)
Warunen idealny. Siła była, ale mentalnie coś mi się odechciało. Za to w lesie spotkałem 10 latkę na elektrycznym treku, a za nią tatę i mamę w stanie przedzawałowym.

Jazda zestawem

Sobota, 10 sierpnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria Moje zdjęcia
Pojechałem juz kolejny raz z Mareczkiem z przyczepką. Zestaw idzie fajnie, ale muszę napompować bardziej oponki.
Wpisuję dystans z kilku jazd. Ogólnie jest chyba więcej, ale licznika nie mam.
Taki oto zestaw: