Pojechaliśmy (z Matajsenem) przejechać sie w okolice Pstrągowej czyli niedaleko Strzyżowa (jakieś 8km od) Powoli odkrywam coraz więcej szutrówek i dróg polnych, gdzie da sie fajnie zasuwać i nic w nas nie wjedzie, chyba że jest to rozpędzony ciągnik:p Nowy rower, to Kross A8:D hehe
To oczywiście żart, ale przejechałem sie nim i muszę powiedzieć że bardzo fajna maszyna. Bez SPD przycisnąłem i darło sie nieźle, bo na moim to trzeba jednak mieć troszkę czasu na rozpęd. Zamiana: To mi nawet fajnie wyszło:D
Fajna Cerkiew, chyba najbliżej położona od Rzeszowa, bo w Bystrzycy
Zjazdzik żwirowy: I zaraz potem podjaździk:
Muszę jeszcze wybadać polne drogi, bo teraz widzę że są fajne zakątki, ale musi być sucho. Za to w zimie będzie gdzie śmigać, podczas gdy na drogach będzie ciapa z solą.
Latam:D (klik!) A to zdjęcie było sklejone z dwóch i my nie staliśmy obok siebie hehe
Zajechaliśmy szutrami do Kąkolówki, potem Lasem na Patrię i w dół szlakiem żółtym, poprzez Sołonkę i zjazd do Lubeni:D czyli to co każdy lubi. Prawdziwa rozgrzewka dla hamulców, bo spadek ma ładne procenty i jest długi. Jakiś ufol czy jak?:P w kamieniołomie
Fajna panoramka tam wyszła:
Gdzieś za lasem jest Patria:
Jakoś tak fajnie w tym kamieniołomie... W kamieniołomie są trzy krzyże nagrobne 3 dziewczyn które chyba tutaj zginęły... dziwna sprawa.
Taką skorupkę można normalnie odłupać i połamać. To taka skała warstwowa:
Bardzo fajna wycieczka:) Dzięki Matajsen za jazdę:)
Mapka trasy: http://www.mapmyride.com/route/pl/rzeszow/986127792723515651 Widoczność była super. Było widać najdalsze górki czyli Beskid Niski w którym byłem niedawno (ostatni plan) Klik Duże zdjęcie! Troszkę nieudane, bo mi sie pokręciło... Na najdalszym planie widać Góry w okolicach Dukli i Cergową, a może i coś więcej czyli okolice Rymanowa i Iwonicza... Co jak co, ale widoki były piękne... Uwielbiam patrzeć w dal:)
Tutaj widok na wszystkim znane górki w okolicach Suchej góry. Klik: Słoneczko ładnie smażyło, a wyjechaliśmy w najgorszy upał, bo o 15stej... Droga w Sołonce:
Wesoła kompaniiijjja! Już na górze przed lasem w Sołonce
Przyznam że na końcu nie miałem już pary w nogach po szosie, ale Matajsen cisnął ostro. Moja machina jest strasznie kaloriożerna.
Pojechaliśmy razem przez Niechobrz szutrem pod krzyż i potem lasem "Wielki las" zjechaliśmy do Czudca. Przez Czudec na Grochowiczną i na Babią górę II (chciałem do Lutoryża, ale nie wyszło w lesie:p ) Trasa bardzo zróżnicowana. Praktycznie wszystko po czym można pojeździć się tam znalazło:) Podjazdów też troszkę było... Mapka trasy
Z Asią do Sołonki. Miało być na Patrię, ale zbyt mokro i nie chciało nam sie uwalić w błocie. Za lasem W Sołonce zawróciliśmy na Straszydle i przez Tyczyn do domu.
Na mojej frirajdówce:D a co... Pozdrawiam kolegę, który powiedział: A ty znowu na tym fullu? nie masz innego roweru?:D
Od razu powiem że dałem ciała, bo nie napompowałem sobie opon :p. Do tego klockowa opona z tyłu i tylko zaledwie 2 atm :( przez co na asfalcie jechałem jak na ciągniku:P
Tereny Strzyżowa są mi znane, ale nie wiedziałem że są tam takie fajne trasy:) teraz przynajmniej bede wiedział gdzie pojechać w teren.
Rower na zjazdach jechał cudnie jak po sznureczku:D szkoda że kurde mnie blokowali... ale po jakimś czasie wyczaili i z uprzejmością puszczali :D "no to ja sobie może pognam w dół"
Asfalty to były moje słabe strony, bo w oponie 2atm, a nie chciałem się zatrzymywać i głupio zrobiłem. Po ostatnim maratonie w Żegiestowie odkryłem że jednak góry to raj dla mojego roweru.
Ostatecznie jestem 29 w M2 i aż 80 w open:( Prawdopodobnie to mój drugi i ostatni maraton. Chyba że będzie coś mega hardkorowego i dla rowerów enduro.
Na 18 kilowym fullu do FR:D to jest to! zjazdy są boskie, a podjazdy idą dobrze i da sie nawet wyprzedzać. Po tym doświadczeniu nie zamienię nigdy roweru na lekką maszynkę którą telepie na każdym kamyczku. Jednak w tym przypadku wiekszy skok się przydał, bo zjazdy były dość wymagające i do tego masa błotka. Szkoda że na początku szło mi zadziwiająco dobrze, a potem niestety złapałem gumę i siłowałem sie z... nakręteczką wentylka:( chyba z 10 minut. Na szczęście potem nadrobiłem troszkę straty i minąłem ponad 20 osób:D Imprezka była w Żegiestowie. Jedna z imprez "Cyklokarpat"
Kto był to wie:)
Dostałem numerek:D
Zaraz zobaczę na co mnie stać, a może i nawet pokażę:p
Dziwnie wyglądam... jakoś tak lajtowo podjeżdżam, podczas gdy inni drą na maksa... to przez tą pozycję typowo fullową
Dojeżdżam (ten z tyłu): No i jeszcze wyprzedziłem kolegę:
No i mycie nóżek:
Dzięki Jacek, że mnie zawiozłeś i że pomimo mojej dolegliwości;), dojechaliśmy cało hehe Dziękuję tym którzy robili zdjęcia.
Jestem 14 w Mega w M2
A tutaj widać, że błotniczek jednak dał radę :D (wystarczy porównać)