Wpisy archiwalne w kategorii

Moje zdjęcia

Dystans całkowity:20317.01 km (w terenie 4836.61 km; 23.81%)
Czas w ruchu:670:59
Średnia prędkość:18.68 km/h
Maksymalna prędkość:76.20 km/h
Suma podjazdów:32499 m
Suma kalorii:20000 kcal
Liczba aktywności:321
Średnio na aktywność:63.29 km i 3h 35m
Więcej statystyk

Trasa Rzeszów-Bratkowice-Kolbuszowa (w skrócie)<br

Czwartek, 7 sierpnia 2008 · Komentarze(2)
Trasa Rzeszów-Bratkowice-Kolbuszowa (w skrócie)
Wyjechaliśmy po 8, Asia dawała czadu:)
Pierwszy postój i Śnikiers...

Potem jazda dalej...

i dalej...

Aż naszym oczom ukazała sie Kolbuszowa z oddali:)

Potem zapytałem tubylczynie gdzie jechać, odpowiedziała z przerażeniem: O Boże! na rondo i w prawo aż do studni! hehe
No i jedziemy na małe rondo...

...i w prawo i dojechaliśmy tutaj:

Pan sie opalał w cieniu:D


Nil jest bardzo dłuuugii:D



Dzisiaj dla odmiany hehe pojechałismy

Czwartek, 31 lipca 2008 · Komentarze(1)
Dzisiaj dla odmiany hehe pojechałismy w zupełnie inną stronę tzn. na zachód do Sędziszowa młp. Poprzez wsie które wymieniła Masakra.
Miasteczko było wtedy troszkę ospałe ale i tak fajne:) Wczesniej na wieś i do Asi.
Kombajnik:)


las przed Czarną Sedziszowską

Asia zasuwa


Przyjemne tereny pomiędzy Kolbuszową, a Sedziszowem



Sedziszów Młp:

Nasze seksowne giry;)

Kwiatuszki pod ratuszem


WDF MDFAK YU BTH hahahah

Do domu wracalismy drogą E4 Rzeszów-Kraków

Asia dzielnie jedzie za mną:*

Wieksza górka ze scieżką rowerową w Rzeszowie...

Łańcut z Asią:)
Szybki

Wtorek, 29 lipca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Łańcut z Asią:)
Szybki wyjazd do Łańcuta na lody i tak sie przejechac:)
Nie było wiatru, a pogoda jest świetna:D
Jutro też moze coś obskoczymy, albo przynajmniej ja...
Jedna z super ścieżek rowerowych w Rzeszowie:


Asia trzyma rowerki podczas gdy....

...ja poszedłem tutaj siusiu:)

I już pod zameczkiem w Łańcucie




Dobre Lody:

park obok zamku







Wyjazd z serii: Leśna popierdzielajka:D

Niedziela, 27 lipca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Wyjazd z serii: Leśna popierdzielajka:D mit Asia:p
Zamierzone plany nie zostały zamierzone...(?)
Pojechaliśmy z Asia do lasu. I to by było na Tyle:p
Po drodze widzieliśmy jak "Burakowóz" wraz z burakami wyprzedającymi na trzeciego wpadł do rowu:)
Burak-Dres wsiowy
Burakowóz-samochód którym jadą buraki:)

JA


Asia moja najukochańsza:


To juz nie Asia...

A to znowu Asia:D






Zasuwam powoli 15km/h :D




I tutaj własnie zakonczyła sie nasza wędrówka po lesie:/ nie wiedziałem gdzie jechać...










Renowacja rowerka część 3:)

Poniedziałek, 21 lipca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Renowacja rowerka część 3:)
Po założeniu linek i wszystkiego co powinno znajdować się na kierownicy, trzeba było tylko wszystko wyregulować. Rower jest nawet przyjemny bo ma stalowe rogi z giętej kierownicy.
Hamulce typu Cantilever - stare ale jare:D

Trochę dziwna tylna przerzutka shimano z odwrotną sprężyną:) przez co dzwnie sie regulowało...

I całokształt:D, ale jeszcze bez bagażnika i koszyka na nim:

Może siorka będzie miała ochotę zrobić z niego coś fajniejszego to zrobię:)

Renowacja roweru, czyli jazda

Czwartek, 17 lipca 2008 · Komentarze(4)
Kategoria Moje zdjęcia
Renowacja roweru, czyli jazda do sklepu po koło i wolnobieg. Kupiłem tez linki:D po drodze zaczeło coś kropić więc nasze maszyny staneły w bramie tak samo jak my:p

Po przyjechaniu i wypiciu czegoś dobrego... okazało się że farba na kierownicy nie wyschła więc zabralismy sie z Asią do pracy nad innymi rzeczami. Pierwsza z nich to nasze

żarełko:D :

From Bierdonka:p
Misia musi odzyskać utracone siły:

Moja kochana...
Zaczyna się grzebanie:

Najpierw musiałem rozkręcić koła i wyciągnąć kulki i takie tam..grzebaniny dzisiaj było dużo. Oprócz tego musiałem ściągnąć wolnobieg domowymi sposobami bez klucza do wolnobiegów:

Myślałem że złamię klucz:/ ale jak zwykle z pomocą przyszedł mi motek i przecinak:D

Chyba cos tu nie pasuje;)...


Potem kolejne grzebanie w przerzutkach i hamulcach...
lekcja pływania:

Ale wody mało bo płynie w fosie i nie dało sie pływać to ćwiczyłem na sucho:p

Na samym końcu początku:p naszym oczom ukazała się ta super maszyna...

Założone już prawie wszystko oprócz kierownicy i linek. Jutro kolejny wyjazd do celu.(nie widać na zdjęciu bo to najnowszej generacji niewidzialne sprzęty...)

Dzisiaj pojechałem na wieś.

Środa, 16 lipca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Dzisiaj pojechałem na wieś. Zabrałem się wreszcie do renowacji starszego rowerka Magnum Unibike. Pojechałem oczywiście z Moją Asią kochaną:) Rower przeznaczony będzie dla mojej siostry więc musi tam wszystko grać. W końcu od tego zależy jej bezpieczeństwo. Dzisiaj to dopiero początek pracy...
Poniżej fotki z mojej grzebaniny:
Najprzyjemniejsza rzecz:

Potem nie było tak łatwo, bo musiałem odkręcić miskę suportu która była mocno zapieczona, ale z pomocą przyszła mi szlifierka kątowa:)

Po użyciu szlifierki miska wyglądała tak:

Trzeba było tylko popukać w te szczeliny przecinakiem:)

Użyłem prawie całego mojego sprzętu do niszczenia rowerów:P

Widełki i stery zamontowane:D

Za dużo malowania...I feel high:p

Rzeszów> Janów Lubelski >Lublin

Sobota, 28 czerwca 2008 · Komentarze(7)
Rzeszów> Janów Lubelski >Lublin , a potem Przeworsk > Łancut >Rzeszów
Spotkaliśmy sie Ekpią hej Lublin :) Fajni ludzie. Szkoda tylko że wiało cholernie i jechac sie nie bardzo chciało:/. Na szczescie dojechaliśmy po kilku godzinach inna trasą niż planowaliśmy. Ekipa ładnie na spoprowadziła po okolicy. (spiący jestem:P)
Potem pojechałem pociągiem do Przeworska, stamtąd rowerem do Rzeszowa, ale juz po ciemku bo wyjechałęm o po 22.20 a wróciłem koło 00.15.
Średnią trochę podniosłęm na tej koncowej trasie bo wiatr już ucichł:)

Arcus PRz

Mój czołg:

Robert mknie przez Rzeszów:

Ja:D

Rwerek:

Wierny kompan Robert:):

Piję z bukłaka:

Przed Niskiem

Sokołów Park

Złapałem kapcia:(

Robert grzebie przy mojej dętce

Zapoznanie sie z mapką:

pomiedzy Niskiem, a Janowem Lubelskim:

Żarełko z Ekipą Hej Lublin nad zalewem:

To co zawsze:D



Powrót samotnie przez Przeworsk po 22...

Wybraliśmy sie na raczej siłową wersje

Piątek, 20 czerwca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Wybraliśmy sie na raczej siłową wersje jazdy tak żeby się zmęczyć a nie najeździć:) Do dyspozycji mieliśmy godzinę więc Matysówka to dobre rozwiązanie.
To co dzisiaj zrobiliśmy:

Robert zasuwa na swoim nowym giancie...

...gdzieś tam coraz dalej i dalej podczas gdy ja ledwie jadę trzymając telefon siorki i jedną lewą ręką hamując:p

I udało sie wyhamować:)
Niestety fotki cinkie bo z telefony cinkiego, ale juz niedługo bedą lepsze bo za tydzień rajd na Lublin:D