Wpisy archiwalne w kategorii

Moje zdjęcia

Dystans całkowity:20317.01 km (w terenie 4836.61 km; 23.81%)
Czas w ruchu:670:59
Średnia prędkość:18.68 km/h
Maksymalna prędkość:76.20 km/h
Suma podjazdów:32499 m
Suma kalorii:20000 kcal
Liczba aktywności:321
Średnio na aktywność:63.29 km i 3h 35m
Więcej statystyk

Miała to być wycieczka na góra

Czwartek, 19 czerwca 2008 · Komentarze(5)
Miała to być wycieczka na góra 50km i spokojna jazda z Moją Asią wyszło troszkę wiecej kilosów:p
najpierw pojechaliśmy do Miśki, a potem mieliśmy pośmigać nad żwirownie w Lipiu,ale wydało sie to zbyt banalne i jakoś tak wyszło że zapytałem się czy jedziemy do lasu...
Asia wahała sie ale mieliśmy co pić, pogoda wręcz idealna i humorek:)
Więc ja z dwiema kobietami ruszyliśmy do boju:p
Trasa: Rzeszów>Miłocin>Pogwizdów Nowy>Mrowla>Rudna>Bratkowice>Czarna Sędziszowska>Kupno>Widełka>Zacinki>Budy głogowskie>Bratkowice>I do Rzeszowa przez tą sama trasą.
Wcześniej jeszcze jazda z kumplem po mieście, do Asi itd...

Mój czołg w tle:)

Na kamieniach...

Punkt czerpania wody w lesie w razie pożaru:

Zasuwam:)

Wiater we włosach:p

Babcie wracają z imprezy w kościele:p

Rzeszów > Ropczyce> Dębica >

Sobota, 7 czerwca 2008 · Komentarze(14)
Rzeszów > Ropczyce> Dębica > Tarnów > Kraków:D nareszcie:) fotki jeszcze mam nadzieje dzisiaj jak RobertGTW mi Wyśle:)

Pośmigałem z Robertem, wiaterek lekki w plecy więc było przeważnie ponad 35km/h w dłuższych porywach do 50.
Dalszy opis trasy po załadowaniu fotek:)
(czas i dystans jest skrócony o dotarcie pieszo na dworzec.)
Vśr do granic karkowa to 28.4km/h potem niestety spadł przez ludziska kręcące się wszędzie:/
Nasze rowerki w Tarnowie:

Kosciól neogotycki z 1908 roku:

Tatra w Tarnowie:D:

W ropczycach na ławeczce.

Pod kosciołem;) w Tarnowie

Nasze drugie paliwo (ponad 660kcal/100g)

Jak robilismy te zdjecia to ludzie fajnie na nas ptrzyli:)

Pierogi w Krakowie na Krakowskiej 24 w barze mlecznym:) Taniocha, Robert brzuch nimi ładnie napełnił, ale ja musiałem jeszcze zupke zjeść...

Po dojechaniu do centrum pojechaliśmy szukać miejsca by coś zjeść i znaleźliśmy przypadkiem bar mleczny 1.5 km od rynku. Zjedliśmy po 25 pierogów. Robert chciał napić się Piwka więc śmignęliśmy na rynek, ale był za duży ruch i usiedliśmy koło Bramy Floriańskiej. Do domu wróciliśmy pociągiem, wagonem rowerowym z angolami za plecami:p
Niby nic takiego gdybyśmy jechali kolarkami...:) ale nie jechalismy:p

Ostatni wyjazd przed sobotnim

Czwartek, 5 czerwca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Ostatni wyjazd przed sobotnim wyjazdem rowerem do Krakowa:)
Pojeździłem troszkę po mieście, a koło 17 pojechałem z Robertem GTw
> straszydle > przez lasek w przylasku > Lubenia > Rzeszów (w skrócie)
Fotki niebawem:)
Muszę suport wymienić bo po prawie 7 tysiącach złapał luzy:/

nasze maszyny: nowy bajk Roberta i mój downhill szosowy:p

widoczki:






Ja (jakiś dziwny usmieszek:p) :

Widoczki:


Las:


Wycieczka z Robertem Gtw:)Pozdrowienia

Niedziela, 27 kwietnia 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Wycieczka z Robertem Gtw:)Pozdrowienia dla napotkanych bikerów którzy robili sobie zdjęcia:D
Rzeszów-Kielnarowa-Straszydle-Lubenia-Siedliska-Budziwój-Rzeszów.

Zdjęć nie ma, bo nie posiadamy takowego sprzętu :p


Wypad na zapowiedzianą na forum

Czwartek, 24 kwietnia 2008 · Komentarze(6)
Wypad na zapowiedzianą na forum wyprawę :)
Z Robertem gtw i innymi kumplami:D w sumie 5 osób
Trasa:
Rzeszów-kielanówka-Niechobrz-Błędowa Zgłobieńska-Trzciana-Bratkowice-Dębry-Krzywa-Czarna Sędziszowska-Kupno-Widełka-Zacinki-Wysoka Głogowska-Bratkowice-Rudna Wilka-Rudna mała-Miłocin-Zaczernie-Nowa wieś-Trzebownisko-Załęże-Rzeszów:)
EKIPA:

Pozostała ucieczka:)

Dróżka:




Byłoby więcej ale zapomnieliśmy że mamy aparat:p
Trasa pagórkowata w 1/3 a potem już po płaskim i kilka km przez las.


Zdjęcia wkrótce

Szosowo ale niedługo będzie terenowo

Wtorek, 22 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Szosowo ale niedługo będzie terenowo jak obczaimy wszystkie laski pod Rzeszowem:D ...nooo te laski leśne :p

Wcześniej nabiłem kilometry na wieś i do mojej Asi stąd te 70 a nie 35...zresztą mapka jest sporządzona poglądowo bo nie ma na niej mniejszych dróg.
Wyjazd z Robertem gtw , zabawa niezła bo po góreczkach śmigaliśmy:)

Lekka jazda z Asią:)

Kategoria Moje zdjęcia
Lekka jazda z Asią:)
Najpierw pojechałem zawieść Asi sok na praktyki, którym potem oblała siebie i koleżanki bo korek był nieszczelny:p
Było z wiatrem i 40km/h zasuwałem:)

Kolejny wypad był w okolice Bratkowic (na dobry początek).
Miało być 40km w obie strony ale wyszło 46 bo kiedyś źle sobie popatrzyłem.
Asia ledwo żyła. Po 25 km kryzys Asi minął i zasuwała nieźle jak na pierwszy taki dystans w sezonie.
Robiło sie już ciemno, ruch samochodów ustał, bezwietrzna pogoda po prostu cudnie:)
Kolejnym razem wyjedziemy wcześniej i zrobimy ładniejsze fotki.

Rowerki:)

Dróżka dla Wiejskich wyscigowców:p

Cudna brama na stadion:

Rozjazd:

Asia pije cole zmieszaną z sokiem z czarnej porzeczki:


Panoramka jakaśtam:p

Nocne kręcenie:)Wyjazd o 22:40

Niedziela, 6 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Moje zdjęcia
Nocne kręcenie:)Wyjazd o 22:40
Kręcące sie żule, mnóstwo taksiarzy i ja:)
Wcześniej wypad z Aniołkiem na trase niespełna 20 kilometrową, po obfitym żarełku z pizzy:) "bo to bardzo dobra pizza była..." Fajnie sie jechało ale Asia opadała z sił bo każdy ma czasem złe dni..
Buziak:*

Pokręciłbym więcej bo przypominają mi sie wakacyjne wycieczki nocne na dłuższe trasy....ehhh ale czasu nie mam bo trzeba wstać rano do szkoły:/

Asia:

Ja z jakimś uchem czy jak:p:

Dróżka i jakieś drzewko...


Okolice Rzeszowa:) Wybraliśmy

Niedziela, 16 marca 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Okolice Rzeszowa:) Wybraliśmy sie z Asią na rowerki dookoła Rzeszowa i było całkiem fajnie tylko trochę wiało. Następnym razem pośmigamy troszkę dalej:)
:* Asiu:) Teraz na blogu będzie więcej zdjęć...hehe wcześniej wcale ich nie było:p

Dodatkowo moje kilkanaście km wyjeżdżone wcześniej po mieście...

Rowerek Asi:
Nasze rowerki
Załęże z kilku km
Elektrociepłownia

Aniołek gdzieś tam, coś tam:)

Stała trasa i jest w koncu

Niedziela, 3 lutego 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Stała trasa i jest w koncu 40km:)
mały wiaterek i jak na rower "nie szosowy" nawet fajnie sie jechało:)
Chyba dosiądę w najbliższym czasie jakąś kolarkę i zobaczę jaką średnią trzasnę bo na tym czołgu więcej niż 30km/h sie nie da...za to czuć jakby sie na harleyu jechało jak już sie rozpedzę:)

Nie mam zdjecia, ale coś takiego: