Wpisy archiwalne w kategorii

Po zmroku

Dystans całkowity:7847.95 km (w terenie 1305.14 km; 16.63%)
Czas w ruchu:292:33
Średnia prędkość:19.44 km/h
Maksymalna prędkość:300000.00 km/h
Suma podjazdów:2454 m
Suma kalorii:10000 kcal
Liczba aktywności:190
Średnio na aktywność:41.30 km i 2h 07m
Więcej statystyk

Po linkę do amorka i z Asią po mieście

Środa, 10 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Rano przyszedł facet z amorkiem dla Asi. Niestety droższy o 50zł...pal licho, ważne że jest:) Potem śmignąłem sie po pancerz do blokady (o dziwo nie dodali) 2zł w plecy:p w mieście ścigałem się ze ścigaczem. Facet nie miał szans hehe ja mogę jechać po czym chcę i gdzie chcę, a on nie:)
Rozpoczynamy zabawe:)

Pozbawiony amora...


Bez młota to kurna nie robota ;)


"Ucionem" trochę z pomocą Asi:) ma sie tą wprawę instalatora.


Już stoi na "nogach"


Potem śmiganko z Asią

Małe góreczki

Wtorek, 5 maja 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Kielanówka-Racławówka-Zwięczyca-Zalew i do Asi:D:D
Moja nowa trasa.

Tu i tam...Asia:D

Poniedziałek, 4 maja 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Takie tam kręcenie sie z Asią i jej koleżanką po wsi:)

Zalew z Asią i Wieczorna jazda

Wtorek, 14 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
Ktoś miał bujną wyobraźnie i dał takie coś:
Smierci...heheh © kundello21
heheh teraz już na pewno śmieci sie nie pojawią...

Na nowym odcinku ścieżki rowerowej pojawił sie szerszy mostek. Ciekawe czy Boguchwała też dorobi drugą część ścieżki od siebie...
Mostek nad Wisłokiem © kundello21
to co pod mostkiem to nie Wisłok:p ale po prostu większa melioracja:)
No to ta ścieżka i dość przyjemnie sie jeździ:
Ścieżka nad wisłokiem © kundello21

O i Asia w kadrze hehe
Moja jedyna rowerzystka:
Fitness Z Asią:) © kundello21


A w ogóle to byliśmy za Lisią górą :D przyjemna pogoda...potem wieczorem śmignąłem sie obwodnicą i super sie jechało po tych wszystkich plackach i jedzeniu jeszcze świątecznym;)

Nocą po lesie z Comatosem

Niedziela, 5 kwietnia 2009 · Komentarze(4)
Kategoria Po zmroku
Leśne zwierzaki zaczęły budzić się i już łażą po lesie nocą...Czasem można sie przestraszyć. Nie wiadomo co to, a było ze wszystkich stron.
Muszę powiedzieć że jestem zadowolony z rowera, bo przeżył swoje i nadal daje bardzo dobrze rade na dość dziurawych leśnych drogach i bezdrożach.

Musieliśmy omijać mase żabek bo wchodziły pod koła. Na szczęście żadna nie ucierpiała:)