Wpisy archiwalne w kategorii

Po zmroku

Dystans całkowity:7847.95 km (w terenie 1305.14 km; 16.63%)
Czas w ruchu:292:33
Średnia prędkość:19.44 km/h
Maksymalna prędkość:300000.00 km/h
Suma podjazdów:2454 m
Suma kalorii:10000 kcal
Liczba aktywności:190
Średnio na aktywność:41.30 km i 2h 07m
Więcej statystyk

Nocna jazda i Ślimaczek

Piątek, 27 listopada 2009 · Komentarze(0)
Nocna jazda z Jackiem:). Wcześniej samotna jazda po okolicy. Szkoda że nie zapisałem sobie gdzie bo już zapomniałem :( a tam dupa... zawsze zapominam kasować licznik i dopiero przed wyjazdem zapisuje w komórce na szybko ile km w jakim czasie.

Prawie szosowa nocna jazda przy wietrze

Poniedziałek, 23 listopada 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Po zmroku
Rzeszów-Kielanówka-Trzciana-Bratkowice-Rzeszów to tak w skrócie;)
Jechało sie fajnie, ale tylko z wiatrem, bo pod wiatr maks to góra 20km/h heh...
Syfiasto jest na zewnątrz. W Trzcianie jest fajny zjazd gdzie darliśmy ciągle powyżej 45km/h aż do E4

Dzień i noc! Dzień i noc! Dzień i noc! jak w piosence:)

Poniedziałek, 16 listopada 2009 · Komentarze(0)
"Pojechałem sie przejechać" z zamiarem strzelenia setki i nawet fajnie mi sie jechało. Muzyczka na uszkach przez nowe słuchawki brzmi super.
Trasa prowadziła przez Mrowle, Rudną małą, Bratkowice, Czarną i stamtąd do Sędziszowa Młp. potem Olimpów, Wiercany, Brzeźnica i tam robili drogę więc musiałem jakoś to objechać i pokręciłem dodając paru km w terenie. Wyjechałem na drogę. Dalej na Pstrągową Czudec, Przedmieście Cz. Niechobrz Racławówkę i Rzeszów Uff...

Teraz zdjęcia:)
Pierwszy postój po 20km

ładnie tam w Bratkowicach przy kopalni Kruszgeo

Niestety musiałem po kopalni wymyc nieco rower:D znalazłem garnek i wymyłem rowerek w strumyku, ale tylko z piasku, bo smar w wodzie nie jest eko ;)


Dalej szło już górki...hm znaczy cały czas pod górkę.

Tutaj te nadłożone km



Pamiętajcie że ten telefon ma tylko 2 Mp;)

W czasie jazdy napisał Robert, czy jadę wieczorem na rower do lasu. Czemu nie. Więc jeszcze wieczorem strzeliłem sobie 50km na nocnej jeździe przez las.

Szybciutko nocą:)

Poniedziałek, 17 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Zasuwałem na wysokich obrotach, jak na ten rower:) Jednak 18kg trzeba umieć rozbujać hehe ale jak juz sie bujnąłem to nie mogłem przestać. W oddali burza...gdyby nie lampy i nowe aku, to wpadłbym w grupę debili którzy szli w całkowitych ciemnościach środkiem drogi.

Półmokro i ciemno...

Poniedziałek, 13 lipca 2009 · Komentarze(0)
Błotnista jazda z Comatosem po lesie nocą. Nieźle sie jechało do czasu gdy wjechaliśmy w świeżo zakopaną drogę po robotach ziemnych. Wszystko sie kleiło do kół, aż w końcu błotniki Marcina uległy zapchaniu, że nie dało sie nawet prowadzić roweru. Mój za to ważył z 10kg wiecej heheh Potem mycie roweru około 00:15... Było git
Opona szosowa Marcina;)

Opona "szosowa" © kundello21


i moja w lepszym stanie "semislick";)
Moja oponka © kundello21


Tutaj mój rowerek sie kurował...

Diamentowy leży i sie kuruje hehe © kundello21



Pies i adrenalina...

Środa, 17 czerwca 2009 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Gdyby nie 2 psy to nigdy nie wjechałbym pod taką stromą górkę z taką prędkością hehhe adrenalina aż mi krew zagotowała. Ludzie powinni te psy trzymać w ogrodzeniu.

<iframe src="" height="700px" width="100%" frameborder="0">