Wpisy archiwalne w kategorii

Po zmroku

Dystans całkowity:7847.95 km (w terenie 1305.14 km; 16.63%)
Czas w ruchu:292:33
Średnia prędkość:19.44 km/h
Maksymalna prędkość:300000.00 km/h
Suma podjazdów:2454 m
Suma kalorii:10000 kcal
Liczba aktywności:190
Średnio na aktywność:41.30 km i 2h 07m
Więcej statystyk

Nocna jazda z Robertem

Wtorek, 25 listopada 2008 · Komentarze(3)
Kategoria Po zmroku
Nocna jazda z Robertem GTW:)
Pojechaliśmy Przez Kielanówkę, Niechobrz, Nosówkę, Racławówkę, Doły i na Rzeszów przez Zawiszy:) Powrót trochę po północy.

Trochę zimno, ale za to prawie nie wiało:p tzn. akurat większość drogi mieliśmy jakimś cudem wiatr w plecy. Zdjęcia jakieś będą ale chyba u Roberta:D

Comatose, byliśmy pod Twoim domem:D

Razem z Robertem GTW

Poniedziałek, 24 listopada 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Razem z Robertem GTW Zasuwaliśmy z wiatrem i pod wiatr pod górkę i z górki po śniegu i asfalcie:D Powrót kolo północy kiedy miasto już spało prawie, i tylko kilka osób śledziło węża...
Ja urwałem kabel od licznika ale przylutuje:p
Zdjęcia na blogu Roberta
Srednia kijowa bo po grząskim śniegu i pod wiatr:/

No i mam nowy telefonik

Poniedziałek, 17 listopada 2008 · Komentarze(1)
No i mam nowy telefonik z którego będę mógł wstawiać fotki na BS:D
No ale nocne fotki nie wychodzą na telefonie zbyt dobrze, jak zresztą na każdym telefonie i aparacie. Nocne fotki pokazują słabe punkty matryc.
Kładka na Wisłoku:

Widok na próg wodny (nazywany często zaporą)

Most zamkowy ale zdjecie jakieś nie tego...

Ulica 3 Maja:)

Pustki na ulicach bo jest -1 stopień i w dodatku poniedziałek...

A to już aleja pod kasztanami:


Wcześniej u Asi:)

Zimno i ciemno, ale księżyc

Środa, 12 listopada 2008 · Komentarze(5)
Kategoria Po zmroku
Zimno i ciemno, ale księżyc ładnie świecił tak że nawet nie musiałem lampek włączać na full:)
Rano na wieś nosić gałęzie z sosenek, przy okazji zrobiłem grilla z promiennika gazowego:p bo nie miałem jak bułki podgrzać by sie serek roztopił hehe ale przyjarałem i sie lekko bułeczka zapaliła hahah:P

Wieczorem śmignąłem do Głogowa Młp. i myślałem że umrę w drodze powrotnej bo nic nie miałem do picia i jedzenia, a temperatura spadła chyba poniżej zera:/

Miciu22 i Comatose

Poniedziałek, 10 listopada 2008 · Komentarze(5)
Miciu22 i Comatose ze mną na wieczornej jeździe po lesie Czudeckim:)
Wyruszyliśmy tradycyjnie spod Arcusa.

Przyjechałem przed 18 pod arcus i widzę że nikogo nie ma to zacząłem sie kręcić po krawężnikach i objechałem kilka budynków by nie stracić ciepła. Okazało sie że Miciu zrobił to samo:p i tak sie jakoś nie widzieliśmy aż nie pojawił sie Comatose.
Potem pojechaliśmy spokojnie podkarpacką na Zwięczycę, Doły, Niechobrz i dalej po lesie Czudeckim w niezłym błotku:D
Na chwilę wyłączyliśmy światła by poczuć te extremy:P ale jednak woleliśmy widzieć w co wpadamy...
Po przejechaniu przez las zjeżdżaliśmy z góry po drodze szutrowej, Miciu darł ponad 50km/h ze swoimi Cree, a comatose złapał gumę bo w dziurę przywalił ostro:/
Zdjęcia od Micia:)




Po wymianie dętki zasuwaliśmy dalej...

Wyjazd wymęczony jak wielka

Niedziela, 9 listopada 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Wyjazd wymęczony jak wielka KUPA:P
Ożesz kurde ożesz!:( czemu ja?:( no kurde ale mam dzisiaj doła ogólnorozwojowego...
Wszystko przez te cholerne studia. Mózg się przegrzewa, dupa boli od siedzenia, oczy od czytania, ręce od pisania i nawet nos...nawet nie wiem czemu:p
Marność marność, wszystko marność :| Moja melancholijna wycieczka po 23 po Rzeszowie przyniosła ulgę mojej dziwnej duszy.

RobertGTW i Comatose

Czwartek, 6 listopada 2008 · Komentarze(5)
Kategoria Po zmroku
RobertGTW i Comatose ze mną na trasie tej samej co wczoraj, czyli Matysówka > Chmielnik > Rzeszów. Kolejny wypad troszkę treningowy i siłowy:) plus standardowo kilka psów i dwa duże psiska co szczekały za nami i jeszcze chwila, a zaczęły by nas gryźć:P
Teren chyba była ale jakieś metry bo ogólnie szosowo było.

Jazda na rozruszanie odnóży:D

Środa, 5 listopada 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Jazda na rozruszanie odnóży:D z Robertem GTW. Śmignęliśmy się na Matysówkę > Chmielnik > Rzeszów. Było trochę ciemno, ale już bez mgły:)

Wcześniej do Asi i od Asi do domu.

Wieczorna jazda we mgle:) prawie

Wtorek, 4 listopada 2008 · Komentarze(3)
Wieczorna jazda we mgle:) prawie jak w deszczu...Dynamo się przydało bo aku padły i zapomniałem je naładować...(nie śmiać sie z dynama:p to niezwykłe dynamo bo na piastę)
Najpierw po mieście a potem przez zalew do Asi:)
Moje osiedle:D

Centrum i zameczek:)
[/url]

A wczoraj spodobał mi sie taki zespół: The Whitest Boy Alive Zobaczcie:)

:)