Rebike, nie tylko naprawia, ale czyni tez cuda!

Poniedziałek, 11 marca 2013 · Komentarze(2)
Inwalido, przyjedź z uszkodzonym wózkiem, my go naprawimy i możesz przyjść go odebrać już na drugi dzień!
Czyż to nie wspaniałe:)

To się nazywa chyba z angielskiego, Mirikul, czy jakoś tak...

Dzisiejszy dzień, to jazda po Rze, do serwisu, potem serwis Tory 318 naszego kolegi Bolo92.
Być może, ta drobna rzecz, zapoczątkuje wskrzeszenie jazd Wojtka.

Lubię brzydką pogode

Piątek, 8 marca 2013 · Komentarze(2)
Tak już zostałem stworzony, jakoś na przekór. Może dlatego, że jestem człowiekiem stacją pogodową. Na wyż, często boli mnie głowa, a podczas pierwszego dnia ładnej pogody, jestem jakiś ospały i słaby. Zupełnie odwrotnie jest na niż, czyli deszcz, zimno i pada :) Od razu mam lepsze samopoczucie, humorek i siłę. Może dlatego też zawsze najlepiej mi szło na maratonach, gdzie lało i było zimno. Cieszę się nawet, bo mam coś w zamian. U mnie nie występuje coś takiego jak jesienna deprecha. Jest raczej sierpniowa deprecha...

Wczoraj przerabiałem Asi rower na Nexusa 3, takiego jak mam ja. Po odrzuceniu kasety, przerzutek, manetek i ciężkiej korby, jej rower schudł i przyspiesza bardzo fajnie. 3 biegi do miasta to w sam raz i absolutne minimum, prostota i trwałość.

Od Kwietnia będziemy mieszkać na wsi, więc dystans do pracy i na uczelnie wydłuży sie 2 krotnie. Dlatego też zainwestowałem w coś trwalszego i tańszego od zwykłych przerzutek. No i nexus działa tak samo w deszczu.

Korbka

Środa, 6 marca 2013 · Komentarze(0)
Wymieniłem sobie oś i korbkę, w mieszczuchu :) Jest lżejsza i sztywniejsza.

Miastowo śmigaczem

Wtorek, 5 marca 2013 · Komentarze(3)
Rowerek mknie po ulicach jak strzała. Wzmocniłem sobie błotnik, bo mi latał i jeszcze by odleciał...
A tak, to do domu naprawić piecyk, potem zalać tusze siostrze.
Rano jeszcze z Asią w rożnych sprawach. Po mapy naszego przyszłego miejsca zamieszkania z 1849 roku. Będziemy szukać skarbów :P

Asia ma nowe oponki...

Pierwsze kilometry na mieszczuchu

Poniedziałek, 4 marca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Jedzie się lekko i przełożenia mi pasują:) Prawie tak samo jak na mongoosie, a nawet lżej. Po krawężnikach jest nieco dziwnie, bo przy podskakiwaniu, niechcący wciskam hamulec w torpedo. Będę musiał jakoś się przyzwyczaić aby nie cofać pedałów podczas jazdy. Biegi wchodzą szybko i najlepsze, że w miejscu.