Wybraliśmy sie na raczej siłową wersje jazdy tak żeby się zmęczyć a nie najeździć:) Do dyspozycji mieliśmy godzinę więc Matysówka to dobre rozwiązanie. To co dzisiaj zrobiliśmy: Robert zasuwa na swoim nowym giancie... ...gdzieś tam coraz dalej i dalej podczas gdy ja ledwie jadę trzymając telefon siorki i jedną lewą ręką hamując:p I udało sie wyhamować:) Niestety fotki cinkie bo z telefony cinkiego, ale juz niedługo bedą lepsze bo za tydzień rajd na Lublin:D
Miała to być wycieczka na góra 50km i spokojna jazda z Moją Asią wyszło troszkę wiecej kilosów:p najpierw pojechaliśmy do Miśki, a potem mieliśmy pośmigać nad żwirownie w Lipiu,ale wydało sie to zbyt banalne i jakoś tak wyszło że zapytałem się czy jedziemy do lasu... Asia wahała sie ale mieliśmy co pić, pogoda wręcz idealna i humorek:) Więc ja z dwiema kobietami ruszyliśmy do boju:p Trasa: Rzeszów>Miłocin>Pogwizdów Nowy>Mrowla>Rudna>Bratkowice>Czarna Sędziszowska>Kupno>Widełka>Zacinki>Budy głogowskie>Bratkowice>I do Rzeszowa przez tą sama trasą. Wcześniej jeszcze jazda z kumplem po mieście, do Asi itd...
Mój czołg w tle:) Na kamieniach... Punkt czerpania wody w lesie w razie pożaru: Zasuwam:) Wiater we włosach:p Babcie wracają z imprezy w kościele:p
Rzeszów i okolice. Rano pojechałem na wieś pomimo padającego deszczyku który potem ustał> Potem zrobiłem około 20km chodząc z kosiarką i ciachając trawę:p Pojechałem do domu, potem na miasto, Do mojej Asi i jeszcze raz na miasto:) Nie mam czasu jeździć na razie...może w końcu kupię sobie cyfrówkę i będę robił piękne fotki z nocnych wypadów:p hehe
Nazbierało się troszkę, ale ponieważ wczoraj śmignąłem więcej to zapisze sobie te moje wszystkie kilometry wyjeżdżone z wielkim trudem z braku czasu w tym tygodniu... Do Asi, na wieś, na działkę, do WKU, do szkoły, na miasto i na koniec po miescie z jakieś 25km...
Rzeszów > Ropczyce> Dębica > Tarnów > Kraków:D nareszcie:) fotki jeszcze mam nadzieje dzisiaj jak RobertGTW mi Wyśle:)
Pośmigałem z Robertem, wiaterek lekki w plecy więc było przeważnie ponad 35km/h w dłuższych porywach do 50. Dalszy opis trasy po załadowaniu fotek:) (czas i dystans jest skrócony o dotarcie pieszo na dworzec.) Vśr do granic karkowa to 28.4km/h potem niestety spadł przez ludziska kręcące się wszędzie:/ Nasze rowerki w Tarnowie: Kosciól neogotycki z 1908 roku: Tatra w Tarnowie:D: W ropczycach na ławeczce. Pod kosciołem;) w Tarnowie Nasze drugie paliwo (ponad 660kcal/100g) Jak robilismy te zdjecia to ludzie fajnie na nas ptrzyli:) Pierogi w Krakowie na Krakowskiej 24 w barze mlecznym:) Taniocha, Robert brzuch nimi ładnie napełnił, ale ja musiałem jeszcze zupke zjeść... Po dojechaniu do centrum pojechaliśmy szukać miejsca by coś zjeść i znaleźliśmy przypadkiem bar mleczny 1.5 km od rynku. Zjedliśmy po 25 pierogów. Robert chciał napić się Piwka więc śmignęliśmy na rynek, ale był za duży ruch i usiedliśmy koło Bramy Floriańskiej. Do domu wróciliśmy pociągiem, wagonem rowerowym z angolami za plecami:p Niby nic takiego gdybyśmy jechali kolarkami...:) ale nie jechalismy:p
Ostatni wyjazd przed sobotnim wyjazdem rowerem do Krakowa:) Pojeździłem troszkę po mieście, a koło 17 pojechałem z Robertem GTw > straszydle > przez lasek w przylasku > Lubenia > Rzeszów (w skrócie) Fotki niebawem:) Muszę suport wymienić bo po prawie 7 tysiącach złapał luzy:/
nasze maszyny: nowy bajk Roberta i mój downhill szosowy:p widoczki: Ja (jakiś dziwny usmieszek:p) : Widoczki: Las:
Chyba najwolniejsza jazda w tym sezonie:p Śmigałem prawie cały dzień po mieście i dlatego taka średnia... Wieczorem to już mi sie nie chciało. Harmonogram wyjazdów: Rano o 7 do Asi zawieść jej tekst Po tablice rejestracyjne Drugi raz po tablice rejestracyjne Trzeci raz po tablice rejestracyjne:P
Rzeszów, Rzeszów i jeszcze raz: Jestem z miasta:p trochę się ślimaczyłem ale nie lubię krawężników, świateł i innych rzeczy które są, a których o tej godzinie nie było:p bo wyjechałem po 22... Wcześniej byłem na działce, a potem u Asi:)
Wyjazd Rzeszów-Medynia Łańcucka-Rzeszów. godzina 21.20 Szosowo i ciemno bo nie ma księżyca. Muzyka na uszach i woda smakowa w bukłaku. Jak na ten rower wydaje mi się dobra średnia.