Przecieranie szlaków z Pietrkiem.
Dużo terenem i jak zawsze conieco na przełaj. Za to pojeździliśmy fajnie po Grocho, w miejscach, gdzie z niewiadomego powodu, nie jeździmy. Nie wiem czemu. Jest gdzie fajnie potrenować i co podziwiać. Teraz nie ma praktycznie błota, a dróżki są przejrzyste i nie ma mowy o zgubieniu się. Zresztą to nie jest wielki las, żeby gdzieś pobłądzić. Zawsze gdzieś się wyjedzie.
Spotkaliśmy Marka, który coś nie bardzo chce robić wpisy na BS ;)
Mapka:
Wczoraj byłem z psem na grocho i latał jak szalony. Szliśmy z Asia pieszo, a ten całą godzinę biegał po lesie i czasem dość daleko. Musiałem go wołać, bo jeszcze by się zapędził za daleko.
Dzisiaj przez to wybrałem się na ścieżki którymi wczoraj chodziliśmy. Stare szlaki, wydawałoby się już zarośnięte, są całkiem fajnie przejezdne.
Warto się przejechać, ale niestety ślad mi wcięło (z mojego powodu).
W końcu wjechałem w wąwóz który zawsze chciałem zaliczyć. Lubię odkrywać takie zakamarki lasu. Wąwozy są jakieś takie ciekawe, bo tutaj las żyje tą wodą, która nim płynie. Tutaj zaczynają się źródła wody, także dla ludzi.
Nie było nawet dużo błota. Po lesie można jeździć. Gorzej jest na drogach polnych, bo lód puścił i jest bagno. Lepiej omijać skróty przez drogi polne, a szutry też nie są w lepszym stanie, chociaż nie tonie się w błocie, to jest dość mokro.
Muszę jeszcze skoczyć na te stawy opuszczone, z kapliczką. Na grocho jest moc, ale na eksplorację, czeka też duży las od Sołonki do Wilczego i jeszcze trochę. Jest tam sporo singli, a mało kto tam jeździ.
Podczas podchodzenia
W wąwozie
Wąwóz na dole
A tutaj całokształt.
Jakby cos, to mogę jeszcze jutro posmigać :) Z rana, można by obczaić więcej dróg.
Z Asią po mieście nocą. Zobaczyć jakie to cuda nasi niewiedzący inżynjerłowie wymyślyly ;)
Chodniki na Rejtana dają po sobie odczuć jakość "Made In China". Moim zdaniem nie wytrzymają nawet 5 lat. Już za rok będą miały mnóstwo fałd, a za 2 lata już ładne dziury.
I znowu te śmieszne zygzaki. Nie wiem, oni chyba myślą, że rower skręca jak czołg, po liniach prostych. Zresztą starsze ścieżki wyglądają podobnie jakby jakimś czołgiem ktoś po nich jeździł.
Gdyby takie coś zrobili z drogami, to ludzie wyszliby z samochodów i rzuciliby się z okragłej kładki, wprost pod stojące pod nią samochody.
Dlaczego nie zostałem inżynierem? Mogłem, ale okazało sie, że chęci niestety to za mało. Trzeba umieć oszukiwać na studiach. Potem wynosi się to już na zewnątrz i pracuje dalej tym samym systemem. Niestety nie miałem sumienia by oszukiwać (tak jak większość osób na roku), aż w końcu zrezygnowałem, bo dodatkowo poczułem, że i tak "nie będzie pracy dla ludzi z moim wykształceniem".
Mamy odpowiedź, dlaczego większość budowli to buble. Znajomości rządzą i idiotyczne prawo przetargowe. Paradoksalnie wcale nie musisz nic umieć, by zostać szefem firmy Hi-tech, a budowlanej to już w ogóle. Wystarczy trochę przekrętów i grupa zastraszonych podwykonawców i wszystko gra.
Nie wiem czemu to piszę. Może dlatego, że boli mnie to bardzo. Jest tyle osób, które faktycznie mogliby zmienić ten świat na lepszy, ale nie mają szans. Krótkowzroczność władzy i prezesów, jest przerażająca.
Człowiek w tym kraju nie może się denerwować, bo dostałby jeszcze zawału. Dlatego mentalność Polaków jest taka. Widzisz coś absurdalnego, ale nie robisz nic, bo jest to tak absurdalne, że przy próbie rozwiązania tego problemu, sam możesz mieć problemy ;)
Już sam nie wiem co lepsze. Głupi Amerykanie, ale za to z chęciami zmiany na lepsze, czy olewający wszystko Polacy, którzy mogliby dużo, ale im się nie chce...
A tak nagle mnie naszło, więc wyskoczyłem sobie po 6 chlebów na rowerze. 21km jak strzelił.
O i widzę, że nowy edytorek do wycieczek zrobiono. Ciekawe...
-SNOW.gif)
-SNOW.gif)