Poszukiwanie pracy :/

Wtorek, 10 marca 2009 · Komentarze(3)
Objeździłem kilkanaście firm budowlanych, ale kiszka totalna. Nikt nie chce wziąć studenta po technikum? :|
Jutro kolejna eskapada do kolejnych firm. Może zostanę kurierem... hehe

Pośmigane...Czołg nie lubi być mokry

Poniedziałek, 9 marca 2009 · Komentarze(4)
Czołg lubi być uwalony:P niestety części zużywają sie w takim syfie szybciej, a łańcuch wydaje odgłosy jak łańcuchy Tygrysów z pierwszej części MOHAA jeśli ktoś wie co to:p
Musze pochwalić moje dynamko które działa super w każdych warunkach:) bez niego byłoby na prawdę kiepsko w tych ciemnych i mokrych warunkach drogowych.

Na polibudę, do Asi od Asi do Asi i na Polibudę:p
To moje całe życie: Asia, Rower, Polibuda...i coś tam jeszcze hehe

Taksówkarsko-kurierska jazda.

Wtorek, 3 marca 2009 · Komentarze(2)
Na...Polibudę:D oczywiście... Czyli prędkość niewielka bo muszę zatrzymywać sie na 3 światłach, a w dodatku nie napompowałem sobie kół i miałem około 1 atm:) tak żeby było lepiej po śniegu. W takich warunkach mój maks to 33km/h, a normalnie wczoraj na 2.5atm było już 45km/h:)
Przynajmniej mam zaliczony semestr i sie cieszę:)
No to tyle:)

Polibudzkie Dżrimy :( cholerna jazda z indeksami

Środa, 25 lutego 2009 · Komentarze(1)
trzeba było wozić te cholerne indeksy, a potem już ja z moim tylko latam jak ten debil:P Babki nie ma z BHP, z rysunku gościa dopaść nie mogę, a jeszcze matma w piątek;( Ogólnie katastrofa...jeszcze ten wszechobecny piach na ścieżkach rowerowych:/
Śnigu pełno na drodze i jeszcze piesi łażą jak naćpani. Chyba brakuje im wiosny.
Wiosno przyjdź i sesjo idź!

To kilometry liczone od ostatniego wpisu.

Jeszcze w tym wszystkim jest jazda z Asią do jej szkoły:) Moja Słodka potrafi śmigać po śniegu hehe

Ślisko i po lodzie. Polibudzki Dżrim part Tó:D

Poniedziałek, 16 lutego 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Na Polibudkę Rzeszowską po wpisy, ale baba mnie w ciula zrobiła, bo się...rozchorowała chemicznie:) niedobra chemia. Ważne że zaliczenie jest, ale to w poniedziałek nam wpisze. Rano mrozik -5 ale słoneczko ładnie przyświecało.


Potem na miasto w pilnej sprawie kurierowej;)

Zamarznięty rowerek:) i polibudzki Dżrim:D

Sobota, 14 lutego 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Po zmroku
Kurierowanie walentynkowe:), ale wcześniej na polibudę coś obczaić. Roztopy były syfiaste. Cały rower obklejony w błocie pośniegowym i wodzie. Potem do Asi. Rower nawet nie zdążył ocieknąć z wody, przez co teraz jak wracałem to działał mi tylko przedni hamulec:p żadna manetka nie działała. łancuch sie ledwie wygiął, ale już rowerek odpuscił heeh

Seta z Robertem na hamulcu...

Poniedziałek, 9 lutego 2009 · Komentarze(0)
Jazda z Robertem:) Kaloriopijca czołg, wyssał ze mnie resztki dżuli, po około 35km...
Hamulec przedni miał tak zużyte klocki że nie chciały się chować i wyłaziły na tarcze:p aż wylazły i hamowały przez dłuższy czas. Jechałem na sile woli, ale zawsze seta przychodziła mi łatwo, tym razem czułem się jakbym jechał na 2 rowerach:)
Następnym razem biorę 2 czekolady na setę bo nie wiadomo co się może wydarzyć...może będę holował jakiś samochód heheh

U Roberta na blogu są zdjęcia

Nieudane jazdy...bo mp3 nie grało:(

Niedziela, 8 lutego 2009 · Komentarze(0)
Jechałem, jechalem i mp3 przestało grać. Po kilkunastu kilometrach zawróciłem, bo nie było zbyt pięknie i w dodatku szaro buro i syfiaście:p Wkurzenie mnie opanowało w domu gdy zobaczyłem że moje mp3 znowu chce grać...widocznie tak musiało być.

Jazda z siostrą Aśką, nie mylić z Asią:)

Piątek, 6 lutego 2009 · Komentarze(2)
Lekkie kręcenie dla odprężenia. Dobrze się jechało:)
Aśki rowerek waży 12,5 kg czyli w miarę lekki jak na rower ze stalową ramą...może w końcu siostra zgodzi się na zakup amorka jakiegoś taniego.

Pojechaliśmy obwodnicą, oczywiście ścieżką rowerową.