Jakby tu... co by tu i ile tego kurde się narobiło.
Wtorek, 25 października 2011
· Komentarze(5)
Kategoria Moje zdjęcia
No i mam w końcu neta, przyzwoitego, a przynajmniej całkiem darmowego i do tego mobilnego
Niestety nie pamiętam już gdzie jeździłem, wiem tylko jedno. Oba liczniki mają na koncie od ostatniego wpisu jakieś trylion dni temu, po parę km.
Jeden ma 1263km, a drugi prawie 500km.
No i pytanie, co tu teraz z tym fantem zrobić?
Nic nie wpisywałem, bo miałem robotę po prawie 12h, gdzie ledwo żyłem lub po prostu jedynym moim pragnieniem było jak najszybsze położenie się w łóżku. Obecnie zasiliłem rzeszę młodych, pięknych, dobrze wychowanych i wykształconych... bezrobotnych
Rower za to dostał prawie nowy napęd, czyli 3 nowe łańuchy jakże dobrze znanej wszystkim wietnamskiej firmie, która produkuje łańcuchy nawet do maszyn, czyli Yaban.
Do tego przybyły dwie kasety, zębatka SLX, nowa opona, klocki i kilka pierdół.
Nowym nabytkiem stał się też zapas izotonika na zimę (wiem, porąbało mnie
).
Zrobiłem też wymianę uszczelek w domainie. Hula teraz pięknie. Olej hydrauliczny za 60zł za litr też powinien być dobry, szczególnie że 2.5W. Oryginalny JCB (taki tylko mieli w robocie za darmola, to wziąłem
)
Asi też zakupiłem oponki i różnego rodzaju pierdółki.
Na koniec pytanie dla odwiedzających: Jak mam wpisać te km, zapomniawszy gdzie byłem?
No to by było na tyle.

Niestety nie pamiętam już gdzie jeździłem, wiem tylko jedno. Oba liczniki mają na koncie od ostatniego wpisu jakieś trylion dni temu, po parę km.
Jeden ma 1263km, a drugi prawie 500km.
No i pytanie, co tu teraz z tym fantem zrobić?

Nic nie wpisywałem, bo miałem robotę po prawie 12h, gdzie ledwo żyłem lub po prostu jedynym moim pragnieniem było jak najszybsze położenie się w łóżku. Obecnie zasiliłem rzeszę młodych, pięknych, dobrze wychowanych i wykształconych... bezrobotnych

Rower za to dostał prawie nowy napęd, czyli 3 nowe łańuchy jakże dobrze znanej wszystkim wietnamskiej firmie, która produkuje łańcuchy nawet do maszyn, czyli Yaban.
Do tego przybyły dwie kasety, zębatka SLX, nowa opona, klocki i kilka pierdół.
Nowym nabytkiem stał się też zapas izotonika na zimę (wiem, porąbało mnie
).Zrobiłem też wymianę uszczelek w domainie. Hula teraz pięknie. Olej hydrauliczny za 60zł za litr też powinien być dobry, szczególnie że 2.5W. Oryginalny JCB (taki tylko mieli w robocie za darmola, to wziąłem
)Asi też zakupiłem oponki i różnego rodzaju pierdółki.
Na koniec pytanie dla odwiedzających: Jak mam wpisać te km, zapomniawszy gdzie byłem?

No to by było na tyle.






.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(2).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)









