Trylion km na odkurzaczu!
Czwartek, 2 grudnia 2010
· Komentarze(11)
Kategoria Po zmroku
Dystans trylion km!
Niestety nie ma na BS jednostek LY więc jestem zmuszony wpisać 1LY, a ile to jest w trylionach kilometrów to nie wiem:p
Mój odkurzacz jest fajny. Pojechałem nim se na kosmos i se wróciłem. Pobiłem przy tym wszystkich na Bikestats i nikt mi nie podskoczy! HA! Sprzecior ma wszystko na XTR X0 i Ultegra hiper extra X i Y wypas. Waży tyle co nic, bo zbudowany z antycząstek. Ha! i kto mi teraz podskoczy:D:D

Po drodze minąłem startreka (mało co nie pierdykłem o kadłub, bo ten taki android kurdeeee...) i zapytałem kapitana Kirka, czy ma pompkę i detkę, bom sie wpakował w asteroidę i przebiłem se moje super ultra lajt wypaśnie odchudzone (również do -masy) dęteczki w moich super kółeczkach na Bling bling Yumeyach.
Nie miał pompki... Kurde. Za to próbował mi wcisnąć jakiś utrakompresor.... Mianowicie sprężarkę od lodówki Mińsk. na czym to teraz ludzie jeżdżą... Te sprężary to nie do zdarcia są.

Trochę mi zeszło czasu, ale po drodze widziałem Mgyvera jak zasuwa przez jakiś tunel z napisem "Golden gate" (niżej dostrzegłem napis: "Made in China" Biedaczek już chyba nie wróci do domu;)

No o kto teraz ma najfajniejszy wypad na BS?:D:D
Temperatura też był troszkę niefajna. Jedyne 30K czyli troszkę zimno. woda mi nie dość że wylatywała z bidonu, to jeszcze w kostkach i za chiny nie dało się jej złapać.
Ale odkurzacz zelmera wytrzymał. Silnik sie trochę przykopcił jak zapodałem nadświetlną, ale szczotek nic nie ruszyło!
Pogadaem pośmiaem i przyjechaem! Żyjem!

Pozdro kurde!
(wpis żeby nie było, fikcyjny. Ale jeśli ktoś uwierzy, to proszę się zarejestrować do psychiatry...)
Niestety nie ma na BS jednostek LY więc jestem zmuszony wpisać 1LY, a ile to jest w trylionach kilometrów to nie wiem:p
Mój odkurzacz jest fajny. Pojechałem nim se na kosmos i se wróciłem. Pobiłem przy tym wszystkich na Bikestats i nikt mi nie podskoczy! HA! Sprzecior ma wszystko na XTR X0 i Ultegra hiper extra X i Y wypas. Waży tyle co nic, bo zbudowany z antycząstek. Ha! i kto mi teraz podskoczy:D:D

Po drodze minąłem startreka (mało co nie pierdykłem o kadłub, bo ten taki android kurdeeee...) i zapytałem kapitana Kirka, czy ma pompkę i detkę, bom sie wpakował w asteroidę i przebiłem se moje super ultra lajt wypaśnie odchudzone (również do -masy) dęteczki w moich super kółeczkach na Bling bling Yumeyach.
Nie miał pompki... Kurde. Za to próbował mi wcisnąć jakiś utrakompresor.... Mianowicie sprężarkę od lodówki Mińsk. na czym to teraz ludzie jeżdżą... Te sprężary to nie do zdarcia są.

Trochę mi zeszło czasu, ale po drodze widziałem Mgyvera jak zasuwa przez jakiś tunel z napisem "Golden gate" (niżej dostrzegłem napis: "Made in China" Biedaczek już chyba nie wróci do domu;)

No o kto teraz ma najfajniejszy wypad na BS?:D:D
Temperatura też był troszkę niefajna. Jedyne 30K czyli troszkę zimno. woda mi nie dość że wylatywała z bidonu, to jeszcze w kostkach i za chiny nie dało się jej złapać.
Ale odkurzacz zelmera wytrzymał. Silnik sie trochę przykopcił jak zapodałem nadświetlną, ale szczotek nic nie ruszyło!
Pogadaem pośmiaem i przyjechaem! Żyjem!

Pozdro kurde!
(wpis żeby nie było, fikcyjny. Ale jeśli ktoś uwierzy, to proszę się zarejestrować do psychiatry...)










