Wpisy archiwalne w kategorii

Moje zdjęcia

Dystans całkowity:20317.01 km (w terenie 4836.61 km; 23.81%)
Czas w ruchu:670:59
Średnia prędkość:18.68 km/h
Maksymalna prędkość:76.20 km/h
Suma podjazdów:32499 m
Suma kalorii:20000 kcal
Liczba aktywności:321
Średnio na aktywność:63.29 km i 3h 35m
Więcej statystyk

Jeden z nielicznych dziennych

Poniedziałek, 5 stycznia 2009 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Jeden z nielicznych dziennych przejazdów:) Do Asi i od Asi 2 razy

...Najpierw miałem pójść po matę DDR taką do tańczenia przed kompem, ale okazało sie że ten sklep to nie sklep, ale firma która instaluje sieci komputerowe;] no to wróciłem i do domu nawrót...potem rowerek do wanny:D

Przepłukać i gotowe:D ROWER TEŻ CZŁOWIEK I MYĆ SIĘ MUSI ;)

Zimowa jazda w padającym

Niedziela, 4 stycznia 2009 · Komentarze(5)
Zimowa jazda w padającym śniegu...Po drodzę widziałem jak autobus driftował i dwóch kolesi urwało sobie lusterka na zakręcie, dzieci jeździły na sankach przyczepione do samochodu i facet kręcił kółeczka swoją furką:)
Nowy odcinek obwodnicy północnej którą nawet nikt nie chodzi...mój ślad rowerowy był jedyny:D i jakieś tam psie łapy...a może to było coś...


Lód na progu wodnym nazywanym zaporą na Wisłoku...

Cały Rzeszów ma takie i podobne ozdoby:)


Milej nocy:)

Nocna jazda po lesie z

Wtorek, 16 grudnia 2008 · Komentarze(1)
Nocna jazda po lesie z Robertem GTW:)
Było troszkę błotka i rowerek jest w stanie łaski ubłacającej:p
Wyruszyliśmy o 20:05, temp około -1 Robert ze swoją bocialarką oślepiał wszystko co ma oczy:p
Posmigaliśmy troche po lesie, ale było gdzieniegdzie duużo błotka:D
na jednym zakręcie z górki, prawie wpadłem do rowu po tym jak nie zauważyłem dziury. Wybiło mnie z rowerem w prawo (a zakręt w lewo) i na błocie ledwo co się zatrzymałem...za to mijaliśmy dużo samochodów które stały nie wiadomo po co w lesie...;) Nawet pod krzyżem milenijnym była jakaś furka.

Fotki robione moim telefonem dlatego takie kiepściaste, ale są:D


Kolejna sesja na menelskiej ławce:D nawet nasze reklamówki zostały:D

Iznynier Robert:D



Z racji tego że jednak

Środa, 3 grudnia 2008 · Komentarze(10)
Z racji tego że jednak pojechaliśmy pojeździć muszę edytować wpis.

Tak jak napisał RobertGTW , pojechaliśmy na dwie większe górki obok Rzeszowa. Trasa Rzeszów, Racławówka (obok Comatose) potem Niechobrz, Zgłobień, Nosówka, Kielanówka, Rzeszów, Matysówka i do domu adios:P Ale miałem z nóg takie flaki bo nie pojedliśmy z sobie i nie dało się jakoś fajnie wjechać . Miałem wrażenie że jadę na kapciu cały czas i do tego siodełko miałem za nisko:/






________________________________________________________________________________________________________



Kilka godzin wcześniej...

Dzisiaj tylko czyszczenie rowerka:) Urządziłem mu małą kąpiel :D :D
Był brudny ale jest czysty, wg kolejności zdarzeń logicznych hhe
w wannie dlatego że był taki:

a teraz jest czysty:)

Nocne śmiganie z Bolo92

Wtorek, 2 grudnia 2008 · Komentarze(5)
Nocne śmiganie z Bolo92 i niezłe ubłocenie roweru...Pojechalismy tą samą trasą co wcześniej z Robertem i Comatosem, na menelską ławke:) Tym razem wszędzie było pełno błota i wody. Tragedia cały rower w błocie.

W Zabierzowie pod kościołem

Bolo pije drinka:D

Bolo w ciemnościach...

Do Asi ze Staszkiem pouczyć

Poniedziałek, 1 grudnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Do Asi ze Staszkiem pouczyć sie matmy:/ potem do domu i jakoś doszła ta reszta km...

Dobrze znane i nie bardzo lubiane:P

Wielkie nocne śmiganie w trudnych

Czwartek, 27 listopada 2008 · Komentarze(8)
Wielkie nocne śmiganie w trudnych warunkach:D Wszędzie śnieg, lód, błoto i kałuże do osi:) ale to jest to co tygrysy lubią najbardziej:D
Po takim czymś jeździliśmy:
Może to wygląda niegroźnie ale jest zmarznięte i w dodatku cholernie nieprzyczepne i skrywa kałuże...na zdjeciu szczerze mówiąc wygląda banalnie.




Pojechaliśmy około 21.20 z Rzeszowa do Lasu Czudeckiego tyle że w Rzeszowie nie wiało prawie i nie było wcale śniegu. Za to w Czudcu wiatr dosłownie zdzierał nas z drogi i jeszcze wszędzie było dużo lodu:) śniegu zresztą też...dosłownie inny świat.
Wjechaliśmy po lodzie, a raczej może nieudolnie próbowaliśmy wjechać:P, na najwyższy punkt czyli pod krzyż milenijny, a tam wiało jak na Giewoncie że można było się oprzeć na wietrze:)
Gdy schodziłem z rowerem to wiatr mi tak rower szarpnął że musiałem go trzymać bo by poleciał hehe:), a zjechaliśmy prawie na butach. Potem do lasu.

Myśleliśmy że będzie fajne tylko lekko zamarznięte błotko. Myliliśmy się. Wszędzie było pełno lodu zamarzniętych kolein i kałuż po osie.

Comatose na swoich semislickach nawet dawał rade, a Robert bez lampki pruł przed siebie w ciemnościach. To chyba najlepszy wyjazd w tym roku do lasu:)
Powrót po północy.
Pierwszy postój

Pogadane:D

Polewam sobie...



...i Innym:D

Usiedliśmy jakoś do zdjęcia i sie szczerzymy:D, a aparat stał na moich lampach dlatego ten taki odbłysk


Siedzimy na pikniku o 23 w lesie:D a co tam:p

Każda pora dobra na banana;)

Inne zdjęcia są niecenzuralne;);) hehe

Ale dzisiaj ładna pogoda:)

Wtorek, 18 listopada 2008 · Komentarze(9)
Kategoria Moje zdjęcia
Ale dzisiaj ładna pogoda:) korciło mnie wybrać się w dobrze znaną trasę i około 10 wyjechałem w kierunku Bratkowic na Kolbuszowe. Szkoda że trochę zimno pomimo że świeci słońce. Było gdzieś poniżej zera bo wszystkie kałuże zamarznięte, a w lesie szron. Na początku miałem jakiś cholerny kryzys oddechowy co mi się nie zdarzało :| nie wiem czemu miałem taką zadyszkę jakbym nie mógł pełnego oddechu wziąć...Siadłem na przystanku wypiłem (wodę z sokiem;) ) i jakoś znikło:)

Amortyzator przedni syczy jak hamulec od tira przy uginaniu:P dlatego ze olej zgęstniał i lepiej uszczelnia wszystko w środku więc powietrze wychodzi bardziej przez korki:p, ale amortyzuje tak samo:)


na postoju:)

Taka dróżka którą dojechałem do wycinki drzew i nie dało sie tam przejechać...

Kolejny postój na batonik:D



To jest stacja dystrybucji paliw Orlen w Widełce i ciufa:p

A to mnie po prostu wkur...na debili! takim ludziom trzeba po prostu przypierd..ić:p

No i mam nowy telefonik

Poniedziałek, 17 listopada 2008 · Komentarze(1)
No i mam nowy telefonik z którego będę mógł wstawiać fotki na BS:D
No ale nocne fotki nie wychodzą na telefonie zbyt dobrze, jak zresztą na każdym telefonie i aparacie. Nocne fotki pokazują słabe punkty matryc.
Kładka na Wisłoku:

Widok na próg wodny (nazywany często zaporą)

Most zamkowy ale zdjecie jakieś nie tego...

Ulica 3 Maja:)

Pustki na ulicach bo jest -1 stopień i w dodatku poniedziałek...

A to już aleja pod kasztanami:


Wcześniej u Asi:)